Pierwsze kosmetyki dla nastolatki - jakie wybrać? Co powinno znaleźć się w kosmetyczce nastolatki?


Cześć!

Czy Twoja córka właśnie powiedziała Ci: "Mamo, chcę mieć swoje kosmetyki"? A może uznałaś, że to dobry moment żeby zaopatrzyć ją w pierwsze kosmetyki dla nastolatek? Na naszym przykładzie opowiem Ci jak skompletować pierwszą kosmetyczkę dla dziewczynki, z produktów które znajdziesz w popularnych drogeriach i powiem Ci o tych, które lubi moja 11 letnia Emilka.


Ten post będzie dotyczył pielęgnacji skóry młodych dziewcząt, które nie mają jeszcze trądziku, ale ich skóra potrzebuje już czegoś więcej niż sama woda. Przy zdrowej cerze skupiamy się na delikatnym oczyszczaniu i nawilżaniu, kosmetyki „na trądzik" stosowane profilaktycznie mogą przynieść odwrotny skutek - wysuszyć skórę i pobudzić ją do nadprodukcji sebum, co w efekcie sprzyja właśnie pojawianiu się niedoskonałości. 

kosmetyki dla nastolatek

Pierwszy krok - delikatne oczyszczanie skóry

Pierwszy a zarazem najważniejszy krok w pielęgnacji - oczyszczanie skóry z zanieczyszczeń, kurzu, potu i nadmiaru sebum, przy zachowaniu naturalnej bariery ochronnej naskórka. Wybierajmy produkty o delikatnym składzie, przeznaczone dla skóry wrażliwej, młodej, bez intensywnych substancji myjących czy kwasów. Szukajmy kosmetyków z kwasem hialuronowym, ceramidami, pantenolem i wyciągami roślinnymi.

W tej roli fajnie sprawdzają się pianki do mycia twarzy (szczególnie jeśli dziecko ma problem z dozowaniem małej ilości produktu) albo żele. My przetestowałyśmy wszystkie produkty z tej grafiki i każdy możemy polecić. Jeśli wolicie coś bez intensywnego zapachu to sięgnijcie po Isanę, żel z Fluff też jest bardzo fajny, ale ma mocno wiśniowy zapach. Przyjemną propozycją jest żel z Cloud111 (marka od Bielendy) zawierający Cloud Bestie Complex - autorskie połączenie składników kojących z postbiotykiem o działaniu nawilżającym.



tonik dla nastolatki


Drugi krok, ale nie obowiązkowy - tonizowanie 

Początkowo nie planowałam wprowadzać toniku do rutyny pielęgnacyjnej mojej córki, ale z drugiej strony.. Nie zaszkodzi wyrównać pH, zwiększy on nawilżenie skóry i dołoży składników aktywnych. No i nie oszukujmy się, skoro mama używa "to czemu ona nie może?!".

Wszystkie produkty, które widzicie na grafice przewinęły się przez naszą łazienkę i każdy nam się spodobał. Fluff robi bardzo delikatną mgiełkę, zawiera ekstrakt z kombuchy oraz fermentowany ekstrakt z bambusa, które wzmacniają barierę ochronną skóry i przywracają jej naturalny blask. Blue Matcha ma w sobie niacynamid łagodzący podrażnienia i wspomagający procesy regeneracji naskórka. Cloud111 ma najwięcej składników aktywnych z całej trójki i chyba jego zdarza mi się podbierać młodej najczęściej.



Krok trzeci - krem nawilżający

Wiele nastolatek (i dorosłych czasem też) pomija używanie kremu, bojąc się że "natłuści" skórę i jej zaszkodzi. A jest zupełnie odwrotnie. Gdy skóra jest przesuszona, gruczoły łojowe zaczynają wydzielać więcej sebum, żeby zrekompensować brak wilgoci, co z czasem może prowadzić właśnie do problemów, których chcemy uniknąć. Nawilżanie to fundament zdrowej cery na lata.

Zatem jak krem dla nastolatki kupić? Taki który ma lekką formułę, najlepiej kremowo-żelową, czy kremowo- piankową jak w przypadku Blue Matchy Bielendy. Szukajmy składników nawilżających, ekstraktów z roślin i prostego składu. 


Czego unikać na start? 

  • Produktów „na trądzik" stosowanych profilaktycznie - kwas salicylowy czy nadtlenek benzoilu są skuteczne przy realnych problemach skórnych, ale zdrową cerę mogą tylko podrażnić i wysuszyć.
  • Peelingów mechanicznych – drobinki ścierające mogą uszkadzać delikatny naskórek.
  • Kosmetyków przeznaczonych dla dorosłych - kremy przeciwzmarszczkowe z silnymi składnikami aktywnymi są tylko do dyspozycji mamy i tego się trzymajmy.

Pierwsze kosmetyki dla nastolatki, układanie codziennej rutyny to duża frajda dla dziewczynki i świetna okazja dla nas - mam, żeby nauczyć nastolatkę dobrych nawyków na całe życie. Regularności, czytania składów i słuchania własnej skóry, zamiast kierowania się modą czy influencerami. Przy zdrowej cerze bez trądziku najlepiej sprawdza się prostota: delikatne oczyszczanie, nawilżanie i ewentualnie ochrona przeciwsłoneczna. Reszta może poczekać - a jeśli w przyszłości pojawią się pierwsze niedoskonałości, zawsze można rozbudować rutynę o dodatkowe kroki, ale o tym opowiem Wam pewnie za jakiś czas ;)

PS. Oczywiście wszystkie kosmetyki możecie śmiało córkom podbierać.

Dorzucicie coś do mojej listy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.