Jaka jest najlepsza nocna maseczka do ust?

maseczki do ust na noc


Cześć Dziewczyny!

Przez długi czas opierałam się modzie na "nocne maseczki do ust", ale w końcu postanowiłam je wypróbować. Pod lupę wzięłam trzy produkty w bardzo różnych przedziałach cenowych: koreański bestseller od Laneige, żelową propozycję od Essence i maseczkę z Hebe od marki Prreti. Każdą z nich testowałam przez kilka tygodni. Która skradła moje serce? Jakie są moje wrażenia? O tym dzisiejszy wpis.


laneige_lip_sleeping_mask

Laneige Lip Sleeping Mask EX Berry 

To zdecydowanie najbardziej rozpoznawalne nazwisko w tym zestawieniu. Koreańska maska Laneige Lip Sleeping Mask EX Berry to intensywna kuracja regenerująca usta podczas snu.

Sercem produktu jest autorski kompleks Berry Mix Complex™, bogaty w witaminę C i antyoksydanty, który pomaga złuszczać martwy naskórek i odżywia usta, a Moisture Wrap™ - technologia oparta na kwasie hialuronowym - tworzy warstwę ochronną zatrzymującą wilgoć. Całość uzupełnia masło shea i masło murumuru.

Zapach maseczki jest bardzo przyjemny, formuła jak najbardziej okej, a sama aplikacja produktu jest bezproblemowa. Jeśli chodzi o działanie, to faktycznie różnica jest zauważalna. Usta rano są zmiękczone i wygładzone, drobne pęknięcia czy przesuszenia złagodzone, ale do efektu "wow" jeszcze trochę brakuje. Maseczka należy do najdroższych w tym zestawieniu i w związku z tym oczekiwałam czegoś więcej. Zauważyłam też, że przy wymagających ustach, przy naprawdę dużych problemach np. zimą, produkt radzi sobie gorzej, szczególnie jeśli nie jest używany codziennie. 

Dobra, ale dla ust mocno przesuszonych i spierzchniętych będzie zbyt słaba.



Prreti Nawilżająco-odżywcza maska do ust na noc Miód i Jagoda

Koreańska propozycja dostępna w Hebe, znacznie mniej znana niż Laneige, ale zbierająca świetne opinie. Maska Prreti działa jak kojący kompres - wygładza, regeneruje i nawilża spierzchnięte wargi, przywracając im miękkość i zdrowy wygląd, a delikatna owocowa formuła chroni usta przed utratą wilgoci i działaniem czynników zewnętrznych. 

W składzie znajdziemy miód, witaminę E, olej z nasion macadamii oraz rozbudowany kompleks ekstraktów owocowych. Miód skutecznie regeneruje, witamina E poprawia elastyczność, a owoce jagodowe działają antyoksydacyjnie.

Ta maseczka jest absolutnie wspaniała. Wiem, że na stałe zagości w mojej pielęgnacji, bo rewelacyjnie działa na moje usta. Stosowana na noc, sprawia że po przebudzeniu skóra warg jest wygładzona, zmiękczona i zregenerowana. Skutecznie poprawia ogólną kondycję ust, sprawiając że w ciągu dnia rzadziej sięgam po zwykłe pomadki ochronne. W promocji kosztuje kilkanaście złotych, a robotę robi genialną. Konsystencja przyjemna, lekko płynna, zapach miodu jest delikatny i subtelny.

Koniecznie musicie ją wypróbować. 


essence nocna maseczka do ust

Essence Lip Care Jelly Sleeping Mask

Drogeryjna, łatwo dostępna stacjonarnie maska nocna Lip Care Jelly Sleeping Mask od Essence odżywia, nawilża, regeneruje i wzmacnia skórę, zapobiegając transepidermalnej utracie wilgoci i zmiękczając szorstkie miejsca.
 
Trio składników aktywnych to masło shea, witamina E i kwas hialuronowy. Masło shea stymuluje regenerację i odnowę komórkową oraz działa przeciwzapalnie, witamina E tworzy antyoksydacyjną ochronę neutralizującą skutki wolnych rodników, a kwas hialuronowy normalizuje i utrzymuje równowagę hydro-lipidową, jednocześnie zwiększając gęstość ochronnej bariery naskórkowej.

A na koniec najsłabszy produkt w zestawieniu. Pachnie pięknie (polecam zapach strawberry  milkshake!), konsystencję ma lekko klejącą i szybko wchłania się w usta. Działa, ale nie tak spektakularnie jak jej poprzedniczka. Wygładza usta i zmiękcza je, ale jeśli macie duże problemy ze spierzchniętymi wargami, to może się nie sprawdzić. 


Podsumowując..

Najlepiej sprawdziła się u mnie maseczka nocna Prreti i to ją mogę Wam śmiało polecić. Jeśli Wasze usta są mniej wymagające, a skóra nie jest nadmiernie spierzchnięta, to Laneige też może się sprawdzić - tutaj muszę podpowiedzieć, że możecie najpierw kupić wersję 3g na spróbowanie, zanim sięgniecie po pełen wymiar ;) 


Testowałyście którąś z nich? A może macie swoich ulubieńców?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.