FARMONA DERMISS - PROGRAM WARSTWOWEJ PIELĘGNACJI SKÓRY

kosmetyki farmona dermiss

Cześć! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o pierwszym polskim programie zainspirowanym azjatyckim rytuałem krokowej pielęgnacji skóry. Opowiem Wam o serii Farmona Dermiss i o kosmetykach, które wypróbowałam. Zapraszam!

Farmona Dermiss - Profesjonalny program codziennej pielęgnacji w 6 niezbędnych krokach.

Idea warstwowego rytuału piękna sprowadza się do używania kosmetyków według określonej kolejności, zgodnie z dobowym rytmem organizmu, dzięki czemu skóra otrzymuje pełnię składników odżywczych i jest odpowiednio pielęgnowana. Farmona Dermiss to serie do pielęgnacji twarzy, ciała i dłoni. 

farmona dermiss

Początek rytuału Dermiss (trzy pierwsze kroki) są takie same dla każdego typu cery. Czwarty krok (krem na dzień) występuje w kilku rodzajach: z witaminą C do skóry szarej i zmęczonej, liftingujący i ochronny do skóry pozbawionej blasku. Pielęgnacja zaawansowana (krok piąty) obejmuje jednorazowe maseczki w saszetkach oraz kurację w ampułkach. Natomiast na noc mamy do wyboru serum przeciwzmarszczkowe lub detoksykujący krem naprawczy do skóry suchej. Wybór jest zatem dość duży, ale jak dla mnie nie wyczerpuje tematu. A gdzie kosmetyki do cery tłustej czy naczynkowej?

Ja zdecydowałam się na zestaw do skóry suchej, szarej i pozbawionej blasku.

farmona dermiss demakijaż płyn micelarny i żel

0'1 Nutri Cleansing Kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu

Według mnie kosmetyk ma bardziej żelową niż kremową konsystencję, która to w kontakcie z wilgotną skórą delikatnie się pieni i staje się bardziej oleista. Tak czy siak jest przyjemny w użyciu. Dobrze radzi sobie z usuwaniem wszelkich podkładów z twarzy, ale w zależności od ich formuły zajmuje mu to mniej lub więcej czasu. Postawia skórę wygładzoną, miękką i przyjemną w dotyku. Nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia skóry. Nie sprawdzałam jak radzi sobie z demakijażem oczu, bo nie odpowiada mi jego konsystencja. Z resztą do tego celu używam zawsze płynów micelarnych. 200 ml/ 20 zł

0'2 Ideal Balancer Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Płyn dość dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu z oczu, ale ten mocniejszy wymaga zużycia większej ilości płatków kosmetycznych (i czasu), więc do grona moich ulubieńców nie dołączy. Usuwa bez problemu makijaż z twarzy, ale niestety pozostawia skórę ściągniętą i suchą, więc nijak nie sprawdziły się u mnie zapewnienia producenta, że jest nawilżający. 200 ml/ 20 zł

Oba kosmetyki przyjemnie pachną, mają wygodne w użyciu opakowania z pompką i są bardzo wydajne.

farmona dermiss żel złuszczający

0'3 Soft Exfoliation Progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym

Kolejny krok w pielęgnacji twarzy Farmona Dermiss to żel z kwasem szikimowym i migdałowym, który ma za zadanie usunąć martwy naskórek, dogłębnie oczyścić skórę i wyrównać jej koloryt. Tego produktu nie wypróbowałam, więc niestety nie powiem Wam jak działa i czy daje efekty. Moją suchą skórę traktuję obecnie wyłącznie bardzo delikatnymi peelingami enzymatycznymi i lekko obawiałam się, czy zastosowanie preparatów z kwasami przy jej obecnej kondycji, nie spowoduje pogorszenia jej. 75 ml/ 22 zł

farmona dermiss krem na dzień i na noc

0'4 Active Oxygen Ochronny krem dotleniający na dzień

Krem przeznaczony jest dla skóry suchej i pozbawionej blasku, ma za zadanie dotlenić i nawilżyć ją, zabezpieczyć przed fotostarzeniem i zniwelować skutki niekorzystnego wpływu czynników środowiskowych. Nie znalazłam jednak informacji o tym czy krem ma jakiekolwiek filtry UV. Swoim składem nie zachwyca (znajdziecie go na stronie producenta) i nie podoba mi się jego intensywny zapach. Plusem jest to, że ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję, więc nadaje się pod makijaż. Bezpośrednio po zastosowaniu skóra jest miękka i wygładzona, ale efekt ten dość szybko mija. Dla mojej suchej skóry ten krem nie jest wystarczająco dobry. 50 ml/ 35 zł

0'6 Clever Renewal Detoksykujący krem naprawczy na noc

Krem na noc pachnie tak samo jak ten na dzień, ale ma zdecydowanie bardziej treściwą konsystencję. Nadal jednak dobrze się rozprowadza po skórze i nie pozostawia żadnej klejącej się warstwy. Bardziej przypadł mi do gustu, bo lepiej nawilża i odżywia niż jego poprzednik. Nie zauważyłam jednak żadnego efektu wow, nie wyglądam rano na bardziej wypoczętą, wyspaną i piękniejszą ;) Skład też mógłby być trochę lepszy. 50 ml/ 35 zł

Szczerze mówiąc, przeciętne są te kremy.. Niby coś działają, ale dla takiego efektu nie warto tracić czasu, pieniędzy i lepiej sięgnąć po coś z bardziej naturalnymi składnikami i bez silikonów. 

dermiss kremowy olejek do demakijażu

Moja opinia o serii Farmona Dermiss

Bez wątpienia najlepszym kosmetykiem, który wypróbowałam z tej serii jest kremowy olejek do demakijażu. Reszta nie zrobiła na mnie wrażenia. Co więcej 'idea 6 kroków' niespecjalnie do mnie przemawia. Całe życie najpierw usuwam płynem micelarnym makijaż z oczu a później myję twarz żelem/pianką/czymkolwiek, nie odwrotnie. Zauważyłam też, że mojej skórze służy minimalizm i noce wolne od kremów. Nie mam więc ochoty nakładać na nią kosmetyków tylko dlatego, że tak powinnam.

Zabrakło mi w tej serii zwykłego toniku, ale rozumiem że funkcję tonizowania skóry przejął płyn micelarny. Szkoda też, że kosmetyki nie mają lepszych i bardziej naturalnych składów. Ogólnie mówiąc seria Dermiss niespecjalnie przypadła mi do gustu.

Miałyście okazję używać tych kosmetyków? Stosujecie się do zasad warstwowej pielęgnacji skóry?

18 komentarzy:

  1. Też najpierw używam płynu micelarnego, potem myję twarz żelem i przecieram tonikiem. Nowością jest u mnie serum LIQ CC light, które jest moim kolejnym krokiem. Czasami nakładam na nie krem na noc. Zauważyłam, że moja cera bardzo polubiła się z witaminą C i przy takiej pielęgnacji zostanę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też fajnie sprawdzają się kosmetyki z witaminą C :)

      Usuń
  2. Odkąd przeczytałam o tej serii bardzo mnie ciekawią produkty Farmony do pielęgnacji twarzy. Ciekawe opakowania słoiczków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczki naprawdę bardzo ładnie wyglądają :)

      Usuń
  3. opakowania przyciągają uwagę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Bardzo fajnie zostały zaprojektowane :)

      Usuń
  4. Mam podobny zestaw (mój różni się 4 i 5 krokiem) i czeka na razie w pudełku z zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy będziesz miała podobne wrażenia :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki Farmony ale taka pielęgnacja wymaga zbyt wiele czasu;) Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko trzeba dostosować do swojej skóry. Dla mnie tych kroków też jest zbyt dużo ;)

      Usuń
  6. Ja też najpierw zmywam makijaż a później przemywam twarz olejkiem. Coraz więcej kosmetyków i kroków pielęgnacyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejek z chęcią bym przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe... Tej serii jeszcze nie widziałam ! :) Olejek kusi !

    OdpowiedzUsuń
  9. Odkąd poznałam azjatyckie kosmetyki skupiłam się na pielęgnacji i zdecydowanie bardziej ją rozbudowałam i efekty są naprawdę! Polecam wszystkim, bo dobrze nawilżona cera na dłużej zachowa też swoją młodość. Kosmetyki z postu są dużo tańsze od tych azjatyckich, jestem ciekawa jeszcze ich składów, być może niedługo się nimi zainteresuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azjatyckie kosmetyki są wyjątkowe :) Te raczej będą miały gorsze składy - znajdziesz je na stronie producenta.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.