JESTEM NA NIE.. ODC. 7 | MASECZKA EVREE, MICEL LIRENE, SZAMPON DO BLONDU JOANNA

środa, 6 września 2017


Dawno nie było wpisu o kosmetykach, które się u mnie nie sprawdziły, prawda? Uzbierałam ostatnio kilku takich gagatków i chętnie Wam o nich opowiem. Zapraszam do lektury.

Zacznę od marki, którą darzę dużą sympatią, aczkolwiek jej produkty rzadko podbijają moje serce.


Lirene - Płyn micelarny z minerałami z morza martwego

Co prawda kosmetyk przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej, czyli innej niż moja, ale postanowiłam sprawdzić jego skuteczność w zakresie usuwania makijażu. Do tej pory z żadnym micelem od Lirene się nie zaprzyjaźniłam, ale może tym razem będzie inaczej, bo ten produkt jest ponoć lepszy niż jego poprzednicy. 

Z tym się niestety zgodzić nie mogę. Płyn micelarny z minerałami z morza martwego nie usuwa makijażu tak szybko i tak skutecznie jak bym tego oczekiwała. Rozmazuje tusz i kreskę tworząc 'efekt pandy', zmywanie nim mocniejszego (ale nie wodoodpornego) makijażu nie jest ani przyjemne, ani szybkie. Na dodatek szczypie w oczy jeśli się do nich dostanie. Znam o wiele lepiej działające płyny micelarne, więc tego Wam nie polecam.



Lirene - Olejek pod prysznic Inca Inchi

Według producenta olejek dokładnie oczyszcza skórę, odżywia ją, nawilża i wygładza.

Według mnie (a jestem posiadaczką skóry suchej), kosmetyk praktycznie wcale nie nawilża, a nawet mam wrażenie, że wysusza skórę i słabo ją regeneruje. Jedyne co zauważyłam to zmiękczenie i wygładzenie jej bezpośrednio po użyciu. Nie jest wydajny, chociaż pieni się nie najgorzej i ma średnio przyjemny zapach. Olejek nie zrobił na mnie żadnego wrażenia i nie dobrnęłam nawet do połowy jego opakowania. 


Joanna - Ultra Colour System - szampon nadający włosom platynowy odcień

Odkąd na moich włosach gości blond sombre to wypróbowuję całą masę kosmetyków, które mają za zadanie ochładzać odcień i niwelować żółte tony. Na szybkich zakupach w Rossmannie chwyciłam ten szampon, jako jeden z dwóch tego typu dostępnych w sklepie. 

Niestety po kilku użyciach wiem, że miłości z tego nie będzie. Nie zauważyłam żeby szampon jakoś specjalnie wpływał na kolor włosów, za to na ich kondycję wpływa bardzo. I to w negatywny sposób. Usztywnia je, wysusza i generalnie sprawia, że wyglądają beznadziejnie. Ratunek przynosi jedynie dobra maska pozostawiona na włosach na dłuższy czas, ale przecież nie zawsze mam na to ochotę. 

evree maseczka upiększająca magic rose

Evree - Magic Rose - Upiększająca maseczka do twarzy

Upiększająca maseczka do twarzy Magic Rose jest kosmetykiem silnie nawilżającym, odżywczym, łagodzącym zaczerwienienia, wyrównującym koloryt i przywracającym skórze blask. 

I być może rzeczywiście tak działa o ile nie podrażni swojej użytkowniczce twarzy, nie wywoła nieprzyjemnego uczucia pieczenia i zaczerwienienia utrzymującego się dobre pół godziny. Tak jak było w moim przypadku. Kupiłam tą maskę zachęcona obietnicami producenta, ale wiedząc że jest polecana do cery mieszanej planowałam trzymać ją na twarzy trochę krócej. Po dwóch-trzech minutach od aplikacji poczułam dziwne ciepło na skórze i wzrastające uczucie pieczenia. Pomyślałam, że może właśnie tak ma być i dałam sobie jeszcze minutę. Po zmyciu maseczki skóra mojej twarzy była cała czerwona i mocno podrażniona. 

Ale.. Po zejściu zaczerwienienia, skóra była zdecydowanie bardziej wygładzona, jędrna i miękka niż przed zabiegiem, więc jakoś ta maseczka jednak działa.

Spotkałam się już z negatywnymi opiniami na jej temat, ale dotychczas nie zawiodłam się na produktach Evree więc dałam się skusić bez zastanowienia. Jeżeli macie ochotę na tą maseczkę, to koniecznie sprawdźcie wcześniej jak Wasza skóra na nią zareaguje. Ja wpisuję ten kosmetyk na czarną listę. 

cashmere rozświetlacz z gąbeczką

Cashmere Contouring - Rozświetlacz z gąbeczką

Produkt "perfekcyjnie rozświetlający wybrane partie twarzy", o lekkiej żelowej konsystencji, ze specjalną gąbeczką ułatwiającą aplikację. Dostępny w dwóch odcieniach. Na zdjęciach widzicie 01 Golden Beige. 

Nie, nie i jeszcze raz nie. Kolor tego 'rozświetlacza' (nie mylić z bronzerem) nie jest przeznaczony dla osób o jasnej karnacji. Ma złoty odcień i być może wygląda dobrze, ale tylko u posiadaczek pięknej, letniej opalenizny. Roztarty na skórze wygląda nienaturalnie i ma według mnie zbyt duże drobinki rozświetlające. Na plus zasługuje jego przyjemna, lekka konsystencja i nic więcej. Nie polecam.



Cashmere Contouring - Duo-Stick 2w1 Bronzer i rozświetlacz

"Perfekcyjnie modeluje twarz poprzez podkreślenie jasnym lub ciemnym kolorem poszczególnych partii twarzy." Ma według producenta lekką i kremową konsystencję ułatwiającą blendowanie, a według mnie jest trochę zbyt suchy i twardy, więc wcale nie rozciera się tak super. "Jasna końcówka perfekcyjnie rozświetli i podkreśli, a ciemna pomoże optycznie zmienić proporcje twarzy lub ukryć mankamenty. " I znowu pojawia się ten sam problem co przy rozświetlaczu z gąbeczką. Kosmetyk jest ciemny i w mojej ocenie nie nadaje się dla posiadaczek jasnej karnacji. 

Znam dużo lepsze produkty do konturowania twarzy i tego Wam nie polecę. Na plus zasługuje jednak ładne opakowanie i wykręcana forma kosmetyku. 



Znacie któryś z tych kosmetyków? 

Podobne posty

17 komentarze

  1. Maseczkę Evree mam w zapasie, oby mnie nie podrażniła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Produktów nigdy nie miałam, choć używałam kiedyś podobnego szamponu z joanny i również byłam na nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę uważać na tego micela, opakowanie wygląda ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie też ten rozświetlacz byłby za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam inne szampony Joanny, ale były marniutkie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do szamponu mam takie samo odczucia. Fiolet mało co daje na blond, za to własnie bardzo wysusza włosy. Zawsze po jego użyciu muszę nakładać odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie nie znam żadnego z tych produktów, ale szampon mam chyba w zapasach

    OdpowiedzUsuń
  8. w sumie to nic interesujacego tu nie znalazlam, wiec moga wszystkei rzeczy byc bublami xD

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki za szybką recenzję produktów Lirene, bardzo lubię ich produkty, ale dzięki temu wpisu ich nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam zadnego produktu a olejek lirene chcialam kupic

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi żele/płyny od Lirene się w ogóle nie sprawdzają ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi mnie to ;) Mam podobne odczucia.

      Usuń
  12. U mnie maseczka Evree zadziałała w ten sam sposób. Okropne pieczenie i zaczerwienienie skóry ;//

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.