KOLEKCJA MACADEMIAN GIRL MAKEUP FOR PAESE, CZYLI MATOWE POMADKI W PŁYNIE I SUPERLŚNIĄCE BŁYSZCZYKI

wtorek, 15 sierpnia 2017

paese macademian girl make up kolekcja

Przy współpracy z popularną blogerką modową powstała limitowana kolekcja Macademian Girl Makeup for Paese. W jej skład wchodzą błyszczyki i matowe pomadki do ust w płynie, a także kosmetyczki i eleganckie lusterko. Wszystkie te kosmetyki zamknięte są w uroczych opakowaniach, które z pewnością niejednej kobiecie wpadną w oko. Z resztą zobaczcie same :) 

macademian girl paese pomadki matowe

Matowa pomadka w płynie Macademian Girl Makeup for Paese

Pomadki mają lekką, aksamitną formułę, a ich konsystencja jest zbliżona do musu. Bardzo przyjemnie rozprowadzają się po ustach, zachwycając pigmentacją i nasyceniem koloru. Bezpośrednio po nałożeniu mają błyszczące wykończenie, ale po chwili stają się jedwabiście matowe. Pomadka dobrze wygląda na ustach z tendencją do pierzchnięcia, choć zdarza się jej zbierać w załamaniach skóry. Rzeczywiście ma przy okazji działanie pielęgnujące, bardzo fajnie zmiękcza i nawilża wargi. Nawet po kilku godzinach noszenia nie są one ściągnięte czy przesuszone.

Trwałość pomadek oceniam pozytywnie, ale znam produkty, które trzymają się na moich ustach trochę dłużej. Kolor ściera się równomiernie i pozostawia wargi lekko zabarwione. Bardzo podoba mi się zapach pomadek, jest słodki i lekko czekoladowy.

A pigmentacja naprawdę robi wrażenie :)

macademian girl matowe pomadki paese

Kolory matowych pomadek w płynie Macademian Girl (od lewej): 
nr 1 retro red, 
nr 2 red carpet, 
nr 3 pink panther, 
nr 4 chic nude, 
nr 5 art deco, 
nr 6 hollywood sun 

Tak jak wspominałam, pomadki od razu po nałożeniu są błyszczące, ale po kilku chwilach stają się matowe. Generalnie bardzo ładnie prezentują się na ustach, opakowania szalenie mi się podobają a wygodny aplikator umożliwia bezproblemową ich aplikację. 


Wygodny aplikator

Aplikator w pomadkach i błyszczykach jest w zasadzie identyczny - różni się jedynie szerokością. Chyba pierwszy raz spotkałam się z takim kształtem i bardzo przypadł mi do gustu. Pozwala na wygodne i precyzyjne nałożenie kosmetyku, a także ułatwia pilnowanie konturu ust i zapobiega wyjechaniu poza jego linię. 

paese macademian girl błyszczyk

Błyszczyk Macademian Girl Makeup for Paese

Błyszczyk zachwycił mnie przy pierwszym użyciu. Niby nie lubię czerwieni a kolor nr 2 rubin red oczarował mnie i na stałe zagości w mojej kosmetyczce. Ale po kolei..

Konsystencja kosmetyku jest płynna i lekko gęsta, ale dzięki wygodnemu aplikatorowi bajecznie łatwo rozprowadza się po ustach. Zapach? Przepyszny! Ponoć malinowo-waniliowy. Ale to co się bardziej rzuca w oczy to niesamowity połysk, który błyszczyk pozostawia na ustach. Ma w sobie mikroskopijne drobinki odbijające światło, dzięki którym usta wydają się większe i bardziej pełne. Mi dało to 'efekt wow'.

Błyszczyk możecie zobaczyć w akcji na moim instagramie



Swatche błyszczyka Macademian Girl Makeup for Paese (od lewej):
nr 1 diamond,
nr 2 rubin red,
nr 3 pink amethyst,
nr 4 champagne, 
nr 5 rose amber

Błyszczyk tak jak deklaruje producent ma działanie pielęgnujące, dba o dobrą kondycję ust, nawilża i wygładza je. Ale oczywiście jak to w życiu bywa idealnie też nie jest. Błyszczyki mają to do siebie, że nie mają super trwałości i tak samo jest w tym przypadku. Kosmetyk wygląda dobrze do pierwszego posiłku. Potem wymaga poprawki. Picie z normalnej szklanki też w zasadzie średnio wchodzi w grę. Ja niestety należę do osób, które nie lubią zastanawiać się czy 'moja szminka/błyszczyk' wygląda dobrze. Muszę mieć pewność, że tak jest bez zerkania w lusterko. Zdarza się także, że nałożony w zbyt dużej ilości rozpływa się na krawędzi ust i daje średnio pożądany efekt. 

Tak więc moja miłość z kolorem rubin red jest słodko-gorzka. Bardzo mi się podoba efekt jaki uzyskuję na swoich ustach, ale z drugiej strony wiem, że wygląda perfekcyjnie tylko przez dość krótki okres czasu. 

Z kolekcji Macademian Girl Makeup for Paese bardziej przypadły mi do gustu matowe pomadki w płynie i Wam mogę je polecić, aczkolwiek cena regularna 55 zł jest według mnie zbyt wysoka. 

Widziałyście tą kolekcję na stoiskach Paese? Wpadł Wam w oko któryś z kolorów?

Podobne posty

28 komentarze

  1. trzy środkowe kolory najbardziej mi się podobają, fajne błyszczyki. a opakowania piękne

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe te opakowania :) Do mnie bardziej przemawiają matowe pomadki. Chic nude i art deco widziałabym u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie bardzo ładne opakowania, a kolorek pink bardzo mi się podoba zarówno w szmince jak i błyszczyku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają ładnie, ale ja akurat za takimi różami nie przepadam ;)

      Usuń
  4. pomadki w kremie skradły moje serce, są piękne, zwłaszcza nr 6 hollywood sun :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne opakowania. Różowa pomadka i błyszczyk bardzo mi się podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tych produktach, ale wyglądają nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zachwycona kolorami i pigmentacją;) kuszą mnie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem miłośniczką matowych szminek, właśnie w takiej formie która zastyga, szkoda że nie pokazałaś zdjęć ust po tym jak pomadka zastygła, mimo wszystko opakowania przyciągają uwagę są śliczne! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezentuja się pięknie :) pomadki 4 i 5 są meeega,a Tobie przepięknie w błyszczykowej czerwieni!
    Bardzo bym chciała zobaczyć pomadkę chic nude na ustach,jakbyś miała kiedyś wenę i wrzuciła na instagram to chętnie zobaczę bo kolor mi się baardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chick Nude nie przypadł mi do gustu.. Tak jak widzisz na zdjęciu z typowym "nudziakiem" nie ma zbyt wiele wspólnego.

      Usuń
  10. Opakowania prezentują się bardzo w jej stylu :) Gorąco jej kibicuję i uwielbiam za cudowny uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba to, że są spójne z wizerunkiem Tamary :)

      Usuń
  11. To chyba jedne z piękniejszych opakowań na naszym rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wyróżniają się na tle innych :)

      Usuń
  12. Jedna matowa pomadka wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne opakowania.. i zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Błyszczyki są piękne, zwłaszcza nr 5 rose amber, szkoda, że nietrwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne opakowania! ale kolory nie do końca moje :) a cena pomadek faktycznie wysoka..

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorki bardzo mi odpowiadają. Zachwyciły mnie również opakowania pomadek. Prezentują sie luksusowo i ladnie , jednak cena.... 55 zł to moim zdaniem zbyt dużo jak na matową pomadkę.Skoro w cenie o wiele niższej można znaleźć obecnie bardzo wiele porządnych i dobrych jakościowo pomadek. Nie wiem czy sama macademian girl skłoni mnie do zakupu pomadki w tej cenie....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.