BAZA POD CIENIE- ZOEVA EYESHADOW FIX MATTE

piątek, 9 stycznia 2015

Baza pod cienie do powiek jest dla mnie kosmetykiem niezbędnym. Malując się rano, muszę mieć pewność, że makijaż przetrwa do wieczora a w ciągu całego dnia nie będą konieczne poprawki. I przede wszystkim, nie mam czasu co pół godziny sprawdzać czy cienie nie zrolowały się w załamaniu powieki.. Od ponad 2 miesięcy używam bazy Zoeva Eyeshadow Fix Matte i dzisiaj chciałabym Wam o niej opowiedzieć. 

Baza zamknięta jest w 7,5 ml tubce. Tak, w tubce:) Doprawdy nie rozumiem dlaczego tak mało firm decyduje się na takie rozwiązanie. Przecież można dostać szału wygrzebując kosmetyk z małego słoiczka mając długie paznokcie. Tubka jest bardzo miękka, więc bez problemu można wydobyć z niej resztki kosmetyku. 

Produkt ma cielisty kolor, żółtawy odcień, przyjemną, lekką i aksamitną konsystencję. Idealnie rozprowadza się po skórze i dość nieźle kamufluje prześwitujące na powiece żyłki czy przebarwienia. Baza niby jest matująca, ale przyznam szczerze, że niespecjalnie zauważyłam żeby cokolwiek takiego robiła. 

Nie jest to produkt, który mocno podbija kolor nałożonego cienia, ale zdecydowanie zmienia sposób w jaki się on rozprowadza. Mam wrażenie, że nie potrafiłabym już się ładnie umalować bez tej bazy. Cienie nie dość, że lepiej się nakładają to jeszcze łatwiej blendują, nie tworząc plam czy jaśniejszych placków.  

Jeżeli chodzi o trwałość, to cienie nałożone na tą bazę trzymają się na moich powiekach od rana do wieczora w niemalże nienaruszonym stanie. Nie rolują się w załamaniu, nie rozmazują.. jedynie lekko tracą na intensywności. 

Zoeva Eyeshadow Fix jest niesamowicie wydajna. Aby pokryć nią całą powiekę używam ilości zbliżonej do połowy ziarenka ryżu, więc cena 27 zł za produkt, który będę pewnie używać nieustannie przez kolejne 3 miesiące (albo i dłużej) nie jest wysoka. 

Polecam wypróbować:)) 

Podobne posty

15 komentarze

  1. Fajna alternatywa dla droższych produktów :) I zgadzam się, że najgorszym pomysłem jest baza w słoiczku :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie będę musiała wypróbować tę bazę, cena rzeczywiście jest bardzo fajna patrząc na wydajność! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę bazę i bardzo lubię, faktycznie jakoś lepiej się po niej rozprowadzają cienie :) Aczkolwiek uważam, że baza z Avonu, którą miałam poprzednio była nieco lepsza pod względem trwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza z Avonu też jest bardzo fajna, pamiętam że byłam zaskoczona jej jakością. Jednak Zoeva wygrywa opakowaniem :)

      Usuń
  4. Do jakiej bazy z innej firmy byś porównała ten produkt? Pod względem trwałości i jak zachowują się na niej cienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. trudne pytanie. Pod względem aplikacji cieni i jej konsystencji nie potrafię porównać jej do żadnej przeze mnie używanej, bo każda była dość twarda i pozostawiała lepką warstwę. W kwestii trwałości jest podobna do bazy z Avonu, lepsza od Grashki, osławionej z ArtDeco nie używałam.. Musisz wypróbować sama i ocenić:)

      Usuń
  5. Ja też preferuję bazy pod cienie w takiej formie. Zoeva nie miałam okazji próbować, ale spotkałam się już z pozytywnymi opiniami. Chyba Twoja jest pierwszą jaką czytam w polskiej blogosferze ;) W każdym razie przekonałaś mnie do spróbowania jej w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę bazę tylko wersję perłową i bardzo mi się spodobała. Cienie trzymaj się na niej cały dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio przyglądałam się jej w drogerii internetowej, ale jednak się nie zdecydowałam. Może jednak warto :) Cena nie jest za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obecnie używam bardzo fajnej bazy od Lumene, ale chętnie kiedyś przyjrzę się bliżej tej z Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie świetnie sprawdza się baza Hean:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tylko skończę swoją z Makeup Revolution to chyba się w nią zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się nad Zoevą i Urban Decay.... Co wybrać? Pomóżcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoevę polecam.. UD niestety jeszcze nie znam :(

      Usuń
  12. Ja używam Zoeva Pearl i jestem z niej mega zadowolona. Następnym razem wypróbuję tą matową :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.