FARBA DO WŁOSÓW AVON - 9.0 - JASNY BLOND

poniedziałek, 27 lutego 2012


Po średnio satysfakcjonującym farbowaniu na średni popielaty blond, przyszedł czas na jaśniejszy kolor - jasny blond 9.0.

Moje poczynania z rozjaśnianiem włosów a także opis zawartości pudełka znajdziecie [tutaj]. Przed farbowaniem nie użyłam preparatu chroniącego włosy, a samą farbę trzymałam dłużej niż zalecają na ulotce, od momentu rozpoczęcia nakładania do zmycia minęła ponad godzina (spoglądałam co chwila w lustro czy nie wypala mi włosów:P ).

Oto efekt. 

zdjęcie robione w łazience przy sztucznym świetle

zdjęcia w świetle dziennym

Od razu chciałam zaznaczyć, że nie mam takich pasemek jak na ostatnim zdjęciu - słońce dało taki efekt;) Kolor wyszedł równomiernie i nie ma różnicy pomiędzy odrostami a resztą włosów. W zależności od światła włosy mają różny odcień, ale nadal delikatnie mienią się na rudawo (pozostałości po poprzednich farbowaniach). 

To jest moje kolejne farbowanie farbami z Avonu i naprawdę nie zauważyłam żeby włosy były bardziej wysuszone czy zniszczone. Bardzo mi się to podoba! 

Niestety moje włosy są oporne na rozjaśnianie i nie udało mi się uzyskać koloru takiego jak bym chciała. Jestem już prawie pewna, że zwykłymi farbami jest to niemożliwe. Tzn. podejrzewam, że jakbym nałożyła platynę to udałoby mi się je rozjaśnić, ale boję się że mogłyby zrobić mi psikusa i stać się zielone, pomarańczowe, żółte itp. Więc wolę nie ryzykować:P Poza tym chyba lepiej czuję się w ciemniejszych włosach. 

Podsumowując. Jestem zadowolona z farbowania, kolor wyszedł równomiernie, a moje włosy nie ucierpiały podczas tego zabiegu. Liczyłam na jaśniejszy kolor, ale brałam pod uwagę, że może się nie udać więc nie jestem jakoś specjalnie zawiedziona. 

Do farbowania użyłam dwóch pudełek farby - koszt jednego 19,90zł. 

Kolejne farbowanie za 2-3 miesiące, z pewnością na ciemniejszy kolor i pewnie farbą z Avonu (o ile nie odkryję w Niemczech czegoś co mnie zachęci do wypróbowania).

Podobne posty

14 komentarze

  1. Bardzo ładny aczkolwiek delikatny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszło całkiem ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie przekonam się do "sklepowych" farb. Wolę co miesiąc-dwa wydać parę złotych więcej na farbę "profesjonalną" ze sklepu fryzjerskiego, której tubka starcza mi na dwa razy (mam niewiele krótsze włosy od Ciebie i może trochę rzadsze). Ceny takich farb są różne, ale mój zestaw farba + woda mieści się zazwyczaj w 40zł. Chociaż nie ukrywam, że po powrocie do rudości chciałabym powrócić do henny, z której byłam naprawdę zadowolona (jakościowo i cenowo), zanim zamarzyło mi się być blondynką ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. farba wyszła całkiem fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki naturalny wyszedł ten kolor :) Ja się zastanawiam czy znowu się farbować...

    OdpowiedzUsuń
  6. dużo dobrego słyszałam o farbach z avonu :O

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio sciagałam kolor z włosow bo chciałam miec swoj naturalny kolor i wgl to mi wyszedl taki jak u pani na zdjeciu przed farbowaniem(a miałam prawie ze czarne) powiem szczerze ze bardzo mi sie ten kolor podoba ; ) zastanawiam sie nad nim ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo naturalny efekt :P
    dobrze, że nie niszczą włosów, ostatnio zastanawiałam
    się nad zakupem Avonowskiej farby, jednak nie byłam przekonana :P
    chyba muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim włosom farby Avonu naprawdę bardzo odpowiadają. Na dniach nakładam ciemny blond:)

      Usuń
  9. Po co farbujecie włosy? Macie je aż tak nieciekawe i mysie? Blond powinien być naturalny a nie farbowany :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie jestem pół-blondynką z rudą poświatą. Dziś będę robić płukankę rozjaśniającą i później nakładać tą farbę. Jestem ciekawa, co z tego wyniknie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.