Labside - kosmetyki naturalne - peeling z kwasami i nawilżający krem

labside kosmetyki opinie

Cześć Dziewczyny!

Czy słyszałyście już o polskiej marce kosmetyków naturalnych Labside? Nie? To chętnie Wam o niej opowiem. W ramach współpracy przyjechały do mnie ostatnio dwa produkty do wypróbowania: peeling z kwasami Fruit Acid Peel oraz brzoskwiniowy krem na noc Peach Perilla Cream. Przeczytajcie co o nich myślę i jak sprawdziły się w mojej codziennej pielęgnacji. 


Dwa słowa o marce LABSIDE

Tak jak wspomniałam wcześniej Labside to polska marka kosmetyków naturalnych. Receptury bazują na wysokiej jakości składnikach i są dopracowane pod każdym względem przez sztab naukowców. Marka stawia na ekologiczne rozwiązania - kosmetyki są umieszczone w szklanych butelkach i mają minimalistyczny design.

Trafia to w mój gust w 100%.

Labside to nowa marka na naszym rynku kosmetycznym i jestem bardzo ciekawa jak będzie się dalej rozwijać!

labside fruit acid peel

Fruit Acid Peel - Peeling chemiczny Labside


Zanim opowiem Wam o moich wrażeniach, to zerknijmy co o tym kosmetyku mówi nam producent.

Peeling do twarzy Fruit Acid Peel zawiera kwasy AHA i BHA, które mają delikatne działanie złuszczające, regulują wydzielanie sebum, wspierają proces regeneracji naskórka i sprawiają, że skóra jest rozświetlona, napięta i pełna blasku. Jednocześnie wpływają także na poprawę nawilżenia skóry, wygładzają ją i zmiękczają.

W składzie peelingu znajdziemy: 13% kwasy AHA (mlekowy, glikolowy, jabłkowy, winowy, fitowy), Hialuronian Sodu (pochodna kwasu hialuronowego), Ekstrakt z hibiskusa, 2% kwas BHA (salicylowy).

Więcej informacji na temat kosmetyku znajdziecie tutaj.

labside peeling kwasowy

Fruit Acid Peel - moje wrażenia 


Okej. Przejdźmy teraz do moich wrażeń i opinii na temat Labside Fruit Acid Peel. 

Producent zaleca aplikację kosmetyku na 20 minut i muszę przyznać, że początkowo nie byłam do tego przekonana. Pierwszy raz zostawiłam go na skórze tylko na 10 minut, obawiając się drażniącego działania, ale nic takiego się nie wydarzyło. Kolejne 'razy' trwały dłużej i wszystko było w porządku. 

Skóra bezpośrednio po użyciu peelingu jest miękka, wygładzona, napięta i rozświetlona. Regularne stosowanie kosmetyku daje mi bardzo fajne efekty! Pory są zmniejszone, skóra wygląda dużo lepiej i rzadziej pojawiają się niechciane wypryski. Zauważyłam też, że mieszanka tych konkretnych kwasów pozytywnie wpływa na moje nadmierne rogowacenie okołomieszkowe na twarzy i jest ono mniej widoczne. Gdy zagłębicie się bardziej w charakterystykę danego kwasu, dowiecie się że świetnie wpływają na regenerację skóry i działają przeciwzmarszczkowo. Nie będę ukrywać, że w wieku 34 lat takie działanie jest dla mnie bardzo pożądane. 

Peeling świetnie sprawdza się także na inne problematyczne partie skóry. Polecam wypróbować go na szorstką skórę ramion czy pupy. Też będziecie zadowolone z efektów. 

Aplikacja kosmetyku dzięki buteleczce z pipetką jest bardzo wygodna. Zapach? Jest neutralny i nie drażniący, aczkolwiek czuć w nim kwasy - przypomnę, że kosmetyk nie zawiera dodatkowych sztucznych substancji zapachowych.

Ogólna ocena? Jestem na tak!  

labside peach perilla cream

Peach Perilla Cream - Odżywczy krem na noc

Krem na noc Peach Perilla Cream to produkt jest przeznaczony dla skóry tłustej, mieszanej i skłonnej do niedoskonałości. W składzie kremu znajdziemy: olej z pachnotki, skwalan, ekstrakt z brzoskwini, hialuronian sodu. Składniki te wzmacniają barierę hydrolipidową skóry, łagodzą podrażnienia, nawilżają i zwalczają wolne rodniki przeciwdziałając niekorzystnym czynnikom zewnętrznym, opóźniając procesy starzenia się skóry.

Krem jest niekomedogenny.

Więcej informacji o produkcie na stronie Labside.


Składy obu kosmetyków znajdziecie na zdjęciu poniżej.
 
labside krem na noc

Peach Perilla Cream - moja opinia


Krem zamknięty jest w szklanej buteleczce z pompką. Ma dość lekką formułę i szybko wchłania się w skórę, ale to co rzuca się w oczy (w nos?) od razu po użyciu produktu, to jego piękny brzoskwiniowy zapach. W dodatku jest naturalny, bo w produktach Labside nie znajdziecie sztucznych składników zapachowych. 

Moja skóra jest mieszana. W strefie T jest problematyczna, czasem pojawiają się wypryski, a pory są rozszerzone. Policzki lubią się przesuszać, bywają zaczerwienione i mają problem z rogowaceniem okołomieszkowym.. I powiem Wam, że z wszystkimi problemami krem radzi sobie bardzo fajnie.

Skóra jest odpowiednio nawilżona, w strefie T jest bardziej wyciszona, mniej się przetłuszcza, a od kiedy używam obu kosmetyków wypryski w zasadzie nie pojawiają się. Krem wycisza zaczerwienienia, uelastycznia skórę i wygładza. Mam też wrażenie, że zauważyłam ujednolicenie kolorytu. 

Krem polecany jest do stosowania na noc, ale przyznam szczerze, że chętnie sięgam po niego też w pielęgnacji porannej. Moja skóra go polubiła i pozytywnie na niego reaguje. 

labside kosmetyki

Używam duetu Labside od kilku tygodni i szybko zauważyłam poprawę stanu skóry. Przede wszystkim jest ona wyciszona - nie pojawiają się nowe wypryski, a zaczerwienienie spowodowane nadmiernym rogowaceniem okołomieszkowym się zmniejszyło. Skóra jest gładka, bardziej rozświetlona, wygląda zdrowo, jest nawilżona i elastyczna. Peeling z kwasami sprawdza się świetnie, nie tylko na twarz. Krem pachnie przepięknie i jest wydajny. Polubiłam oba kosmetyki i używam ich z przyjemnością. 

Czekam na kolejne produkty marki Labside!

Używacie peelingów z kwasami? Słyszałyście już o marce Labside?

14 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam dwa miesiące krem od tej marki. Jako posiadaczka cery mieszanej jestem bardzo zadowolona. Krem nie zapycha porów, a do tego bosko pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę, zaciekawiłaś mnie tą marką, chętnie poznam bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O marce czytam pierwszy raz i bardzo mnie nią zaciekawiłaś. CHętnie wypróbuję ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skład super, będe musiała przetestować. Szczegolnie, ze ostatnio szukałam nowego kosmetyku z kwasami. A ten prezentuje się naprawdę ciekawie ;) W ostatnim czasie sama nakładam kosmetyki z kwasami na twarz, regularne stosowanie kwasów daje u mnie naprawdę dobre działanie :)

    Bywają jednak zabiegi, na które dobrze jest wybrać się do gabinetu:
    https://slowage.pl/oferta/medycyna-estetyczna/botox-na-zmarszczki

    Jak botoks na zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na botoks przyjdzie czas :D Ale narazie się bronię przed zmarszczkami odpowiednią pielęgnacją!

      Usuń
  6. Minimalizm opakowań bardzo mi się podoba. Chętnie przetestowałabym ten duet, tym bardziej, że to polska marka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dotąd nie słyszałam o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo same dobroci :) NA ten krem na noc to bym się teraz skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe nowości :) zarówno krem, jak i peeling chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.