MYDŁO W PŁYNIE YOPE - HIT BLOGOSFERY?

środa, 23 listopada 2016


Marka Yope szturmem zdobyła serca wielu blogerek (i nie tylko) i gdzie nie spojrzę, tam czytam o niej same pozytywne opinie. Jako, że moja przesuszona skóra dłoni wymaga odpowiedniego traktowania, postanowiłam wypróbować ich mydła w płynie i sprawdzić czy naturalne składy poprawią jej kondycję.

Co jest takiego niezwykłego w mydłach w płynie Yope?

Po pierwsze skład. 
Kosmetyki nie zawierają parabenów, sl(e)sów, pegów, silikonów i w 92% składają się ze składników pochodzenia naturalnego i takich, które są minimalnie przetworzone. Zastosowane w nich środki myjące są łagodne dla skóry, a mydła wzbogacone są o glicerynę, alantionę, pantenol i ekstrakty roślinne. Z resztą zobaczcie same:

Figa - Naturel
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Ficus Carica Extract, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Lactic Acid, Allantion, Panthenol 

Wanilia - Cynamon
Aqua, Coco-Glucoside (and) Disodium Lauryl Sulfosuccinate (and) Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside (and) Glyceryl Oleate, Cetyl Betaine, Cinnamomum Zeylancium Extract, Vanilla Planifolia Extract, Sodium Sunflowerseedam-phoacetate, Parfum, Lactic Acid, Panthenol, Allantoin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Po drugie pielęgnacja.
Okres jesienno- zimowy jest dla moich dłoni bardzo ciężki. Są nieustannie przesuszone, skóra ściągnięta, a gdy zaniedbam pielęgnację to w tempie ekspresowym pojawiają się pęknięcia naskórka. Co sezon wypróbowuję nowe kremy, kuracje, maseczki, a tym razem postanowiłam także kupić dobrej jakości mydło do rąk. Padło na Yope, bo ostatnio każdy o nim pisze i poleca. 

Przyznam, że lekko się zawiodłam. A może inaczej.. Chyba niepotrzebnie spodziewałam się cudów. Mydło w żaden magiczny sposób nie naprawiło skóry moich dłoni, ani nie sprawiło, że stała się odporna na czynniki zewnętrzne. Zauważyłam natomiast, że nie jest nieprzyjemnie ściągnięta bezpośrednio po umyciu, co zdarzało się przy produktach drogeryjnych i ogólnie stała się bardziej gładka i miękka. Zauważyłam też pozytywny wpływ na skórki wokół paznokci. 


Po trzecie idealne dla dzieci.
Mojej 1,5 rocznej córce myję ręce kilka razy dziennie. Czuję się o wiele bardziej spokojna wiedząc, że jej delikatna skóra dłoni nie ma kontaktu z silnymi środkami myjącymi, silikonami, parabenami, konserwantami i inną chemią. Co więcej, zdarza się jej oblizać ręce zanim zdążę opłukać je wodą.. Naturalność to kolejny powód, dla którego polubiłam mydła Yope. A dla maluchów opornych w codziennej higienie mamy grafiki zwierzątek, którymi skutecznie można odwrócić uwagę. "Pokaż, gdzie króliczek ma oczko" działa za każdym razem :)

Po czwarte design
Dotychczas kupowałam wyłącznie mydła w uzupełnieniach i zawsze przelewałam je do dozowników. Estetyka opakowania Yope bardzo do mnie przemawia i naprawdę ładnie wygląda w mojej łazience. Oczywiście jeżeli chcemy, możemy także kupić mydło w opakowaniu uzupełniającym.


Po piąte zapach.
Drogeryjne mydła pachną w zasadzie tak samo. W ofercie każdej firmy znajdziemy coś z limonką, coś z miodem, coś kremowego i niestety często te zapachy są bardzo chemiczne i niekoniecznie przyjemne dla nosa. Ręka w górę kto choć raz pomyślał, że umył własnie ręce płynem do WC.. U Yope jest inaczej. Zapachy są bardzo przyjemne, naturalne, delikatne, utrzymują się na skórze przez jakiś czas i zdecydowanie zachęcają do używania. Wanilię z cynamonem polecam Wam szczególnie na zimę! 

Czy kupię ponownie?
Na pewno tak. Bo przekonują mnie bardzo dobre składy, bo dbam o skórę swojego dziecka i lubię tą miękkość dłoni po umyciu rąk. Na pewno poszukam też innych mydeł w płynie, o podobnych właściwościach żeby mieć jakieś porównanie. Za 500 ml opakowanie trzeba zapłacić około 15 zł. Biorąc pod uwagę konsystencję produktu, jego wysoką wydajność uważam, że cena nie jest wygórowana. A poza tym za lepsza jakość warto dołożyć parę groszy. 

Używałyście mydeł Yope? Potraficie polecić coś podobnego innej firmy?

Podobne posty

27 komentarze

  1. Nie słyszałam o tym mydle i nie wiedziałam,że to taki hit

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czeka na te mydła i balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy też Ci się spodobają :)

      Usuń
  3. Ciekawy produkt, nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam mydła YOPE <3 teraz znowu kupiłam jakieś dziadostwo z drogerii, bo nie miałam czasu, ale chyba w przyszłym tygodniu pojadę po mydło YOPE, bo jest najlepsze.
    Mam też lawendowy uniwersalny płyn do czyszczenia i jest cudowny <3 Naprawdę skutecznie czyści biurko, stół, blat kuchenny i zlew, a do tego pięknie pachnie. Spray się nie zacina, a płyn jest bardziej wydajny. Biurko i blat kuchenny myję codziennie (po biurku chodzi kot, więc dla zachowania higieny wolę je często przecierać, no a blat kuchenny wiadomo - często są tam plamki od jedzenia i gotowania) i wreszcie to przestało być udręką, bo nie ma drażniącego zapachu (YOPE pachnie cudnie!), a ja nie muszę się martwić, że używam tak często silnych detergentów. Polecam :)
    Jeszcze mam zamiar kupić krem do rąk YOPE, ale to pewnie za jakiś czas, bo jeszcze nie wykończyłam mojego cudnego Indigo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę o nim pamiętać. Ja kupiłam teraz bambusowy do łazienki i jak narazie jestem zadowolona :)

      Usuń
  5. W trakcie promocji w drogeriach załapałam się na te mydła za 9,90zł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja miałam problem z taką dziwną wysypką na kostkach dłoni, dermatolog kazał zmienić mydła na takie bez SLS, wpadło Yope i problem się skończył, od ręki. Nie wymagam, żeby nawilżało, ale nie wysusza. No i Kuba też już tylko te mydełka lubi (nawet Hippowa kaczuszka go nie rusza:D). Marzy mi się jeszcze, że wprowadzą płyn do mycia naczyń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli jeszcze nie wprowadzili Goś, to kwestia czasu, widziałam już płyny do szyb i inne czyściwa! :) Sama z ciekawością wypróbuję :)

      Usuń
    2. Też jestem pewna, że się pojawi. Cały czas rozszerzają ofertę ;)

      Usuń
  7. mam spory zapas mydeł ale zamówiłam ich balsam do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie przede wszystkim zapach i design <3

    OdpowiedzUsuń
  9. rzeczywiście blogosfera oszalała na ich punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię te mydła a ostatnio zaopatrzyłam się także w ich płyny czyszczące, które są równie dobre.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłam bambusowy do łazienki na początek, ale mam zamiar zaopatrzyć się w pozostałe jak tylko wykończę, te które kupuję w Rossmannie.

      Usuń
  11. Proszę jaka hipsterska jestem :D Pierwsze swoje to chyba z rok temu na minti zamówiłam, jest genialne, doskonale usuwa zapachy "gotowania" z rąk. SUrowy łosoś, cebula i inne tego typu wonie nie mają z tym mydłem szans, a w dodatku jest łagodne dla skóry i ma świetne opakowanie. Dla mnie super, zapasy już czekają w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie Yope króluje już od kilku miesięcy, jest po prostu idealne składem i delikatne dla dłoni, a także dla dłoni córeczki :) mam także balsam do rąk, z którego jestem również zadowolona, kuchennego nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze produktów z tej serii, ciekawa jestem jakby się spisały u mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.