ELEKTRYCZNA SZCZOTECZKA DO OCZYSZCZANIA TWARZY ETRE BELLE

poniedziałek, 23 lutego 2015


Elektryczna szczoteczka do oczyszczania twarzy chodziła mi po głowie od dawna. Byłam bardzo ciekawa czy rzeczywiście w jakiś sposób zrewolucjonizuje moją codzienną pielęgnację i czy zauważę poprawę w wyglądzie skóry. Od ponad dwóch miesięcy niemal każdego dnia używam szczoteczki Etre Belle i dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.


Szczoteczka posiada dwu-stopniową regulację prędkości obrotów. Ja zawsze korzystam z ustawienia 'high', bo pierwsza opcja jest dla mnie zbyt wolna. Urządzenie wygodnie leży w dłoni, jest dość lekkie i estetyczne. Idealnie byłoby gdyby pracowało ciszej. Sama końcówka jest wykonana porządnie, włosie nie wypada, jest odpowiednio miękkie, nie drapie i nie podrażnia skóry. 

W zestawie dostępna jest jedna końcówka, ale istnieje możliwość dokupienia dwóch sztuk w cenie 29,99 zł. 


Szczoteczka porządnie oczyszcza skórę i wykonuje bardzo przyjemny masaż. Liczyłam co prawda na to, że pory zostaną idealnie wyczyszczone, ale widocznie są głębsze niż podejrzewałam. Fakt jest jednak taki, że od kiedy ją używam zdecydowanie mniej niespodzianek pojawia się na mojej twarzy, a nakładane maseczki czy kremy działają skuteczniej. W związku z tym, nawet teraz w okresie zimowym nie zmagam się z przesuszeniem skóry czy suchymi skórkami. Widzę też, że skóra jest bardziej odżywiona i przestała być poszarzała i zmęczona. 

Bezpośrednio po użyciu skóra twarzy jest bardziej napięta, odżywiona, gładka i elastyczna. 

Obawiałam się początkowo, że moja wrażliwa i naczynkowa skóra będzie reagowała zaczerwienieniem lub podrażnieniem, ale nic takiego nie wystąpiło.   



Pianka myjąca oraz tonik serii Hyaluronic dołączone do zestawu z sprawdzają się bardzo fajnie i są zaskakująco wydajne. Oba są w formie pianki, więc spodziewałam się że szybciej dobiję dna. Niestety składem kosmetyki nie zachwycają..

Skład pianki: Aqua, Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Disodium Cocoamphodiacetate, Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Polyxamer 401, Polyglyceryl-10 Laurate, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Lactic Acid, Parfum, Benzoic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Dehydroacetic Acid, Sodium Hyaluronate, Alcohol, Tris(tetramethylhydoxypiperidinol) Citrate, Cl 42090, Caprylyl Glycol

Skład toniku: Aqua, Glycerin, Polyglyceryl-10 Laurate, Propylene Glycol, Poloxyamer 401, Phenoxyethanol, Isoamyl Laurate, Parfum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Methyl Lactate, Benzoic Acid, Alcohol, Sodium Hyaluronate, Dehydroacetic Acid, Actinidla Chinesis (Kiwi) Fruit Extract, Bisabolol, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel)Water, Sorbitol, Alcohol Denat., Madecassoside, Glycoshingolipids, Hordeum Vulgare Extract, Sodium Hydroxide, Tris(tetramethylhydoxypiperidinol) Citrate, Cl 42090, Sodium Bicarbonate, Caprylyl Glycol


Zestaw wraz ze szczoteczką można w promocji kupić za 199 zł.

Z działania szczoteczki jestem bardzo zadowolona. Stan i wygląd mojej skóry  znacznie się poprawił, ilość zaskórników zmniejszyła się, cera odzyskała blask i ogólnie wygląda lepiej. Jestem przekonana, że szczoteczka poprawiając ukrwienie skóry, dokładnie ją oczyszczając sprawia, że kremy i maseczki lepiej się w nią wchłaniają i efektywniej działają. Jestem pewna, że za jakiś czas skuszę się na bardziej zaawansowaną, soniczną (i droższą) szczoteczkę Foreo Luna lub Clarsonic Mia 2. Nie wyobrażam sobie nie mieć pod ręką takiego urządzenia:)  


Używacie takich gadżetów w codziennej pielęgnacji? Kusi Was zakup?

Podobne posty

22 komentarze

  1. swojego czasu u innych bloggerek czytalam, ze na poczatku oczyszczania twarzy tą szczoteczką (lub podobną) pojawiało się u nich duzo niespodzianek na twarzy. Wiec z tego co rozumiem u ciebie nie bylo czegos takiego? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie jeździć szczotką po mojej wrażliwej skórze, ale Luna z kolei już bardziej mnie przekonuje, bo nie ma takiego włochatego końca, tym bardziej, że dociera wgłąb porów, a tego mi trzeba. :) W przyszłości i ja ją kupię, więc zacznijmy odkładanie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będzie podrażniać moją skórę.. Tak czy siak zbieramy na Lunę!

      Usuń
  3. Ja mam Lunę i jestem póki co zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie ta szczoteczka.. Może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym z chęcią ją wypróbowała, sądzę, że u mnie bardzo dobrze by się sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam szczoteczkę i bardzo lubię jej używać. Wczoraj robiłam o niej recenzję na blogu :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się właśnie nad czymś takim zastanawiam, ale też się boję, że mam zbyt delikatną cerę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam czegoś takie w przystępnej cenie. Ta mnie nie odstrasza, piszesz że włoski są ok a ja boje się że będą za twarde ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie kusi Luna, ale to moze kiedys.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę fajny bajer, ale nie wiem czy chciałoby mi się używać codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hej ;)
    A ja mam inne pytanie. Pisałaś kiedyś recenzje Alverde - Augen Make-Up Entferner. Jego używa się tak samo jak normalnego płynu do demakijażu oka? Czyli nakładamy na wacik i przecieramy oko?
    Dzięki za info ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za odpowiedź ;) I nie trzeba go zmywać potem wodą? : )

      Usuń
    2. Nie ma takiej konieczności, ale nie każdy lubi tą pielęgnacyjną warstwę którą produkt pozostawia na skórze.

      Usuń
  12. ja upolowałam kiedyś szczoteczkę do oczyszczenia twarzy w Biedronce za 20 zł i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.