BENEFIT - THEY'RE REAL MASCARA

piątek, 21 lutego 2014


Mikołaj pod choinkę uszczęśliwił mnie tuszem do rzęs They're Real Benefitu, o którym słyszałam wiele pozytywnych opinii, ale z powodu ceny omijałam go szerokim łukiem. Jeżeli chodzi o tusze to jestem bardzo wymagająca i boję się wydać więcej pieniędzy na coś, co może okazać się bublem. Czy tak było w tym przypadku? Oceńcie same. 


Opis producenta

Supertrwała maskara wydłużająca, podkręcająca i pogrubiająca rzęsy! Wyjątkowa silikonowa szczoteczka, będąca połączeniem standardowej szczotki z krótkimi i długimi igiełkami, dokładnie pokrywa tuszem wszystkie rzęsy, wydłuża je i podkreśla. Zaokrąglona końcówka świetnie maluje nawet najkrótsze rzęsy, podnosi je od nasady aż po końce.


Silikonowa, dość duża szczoteczka (2,8 cm długości) z różnej wielkości igiełkami pozwala na dokładne wytuszowanie rzęs i bezproblemowe dotarcie do ich nasady. Podoba mi się to, że nie jest sztywna i dzięki temu lepiej się nią pracuje. 

Kolor tuszu jest kruczoczarny.

Maskara rewelacyjnie wydłuża moje rzęsy, nieźle pogrubia, ale o podkręceniu niestety nie ma mowy. Z resztą moich rzęs żaden tusz nie daje rady fajnie podkręcić, więc nawet na to nie liczyłam. Tusz jest ważny pół roku od momentu otwarcia, ale już po 1,5 miesiąca zauważyłam, że traci na swojej wartości. Początkowo idealnie rozczesywał rzęsy, nie sklejał ich i nie tworzył grudek. Teraz coraz częściej owe grudki się pojawiają, zdarzyło się też kilka razy, że rozmazał mi się w zewnętrznym kąciku oka przez łzę wywołaną zimnym wiatrem. Niby szczegół, ale wymagam od tuszu żeby wyglądał dobrze przez cały dzień i nie zmuszał mnie do kontrolowania jego stanu co godzinę. Problem tworzenia się grudek spróbuję rozwiązać poprzez porządne umycie szczoteczki. 

Z demakijażem problemów nie mam. 

Efekt przed i po (dwie warstwy).  


8,5g/115zł (Sephora)

Uczucia mam mieszane. Z jednej strony naprawdę fajnie wydłuża rzęsy i daje satysfakcjonujący efekt, a szczoteczka jest wygodna, ale z drugiej strony wymagam od produktu z tej półki cenowej żeby zachowywał swoje właściwości przez dłuższy czas niż 1,5 miesiąca. Nie skradł mojego serca, więc ponownie go nie kupię i dalej będę szukała tuszu idealnego. 

Ps. chyba widzę pierwsze efekty serum do rzęs AA

Podobne posty

20 komentarze

  1. wydaje mi się, że efekt raczej taki zwykły, nie dałabym tyle pieniędzy za tę maskarę, szczególnie, że tylko 1,5 miesiąca dobrze maluje...

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie zbyt subtelny efekt. Lubię podkreślenie z przytupem - cena znacząco mnie odstrasza plus jak to możliwe, żeby 1,5mc tylko był ważny to tak jakby sobie z klienta jaja robili. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbowałabym, ale do tej pory nie skusiłam się na żadną droższą maskarę niż 50 zł... jakoś szkoda mi kaski...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się z nią nie polubiłam, maczuga herkulesa i efekt maszkary ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bym tego nie określiła:) również byłam (jestem bo żal wyrzucać) nieszczęśliwą posiadaczką tej masakry. ot zwykły tusz, za ponad 100 zł, efektem nie różni się od tych drogeryjnych za 20 zł.

      Usuń
  5. bardzo fajny efekt, mialam miniaturke i byla ok

    OdpowiedzUsuń
  6. woow fkatycznie ladny efekt ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przez pierwszy miesiąc ją uwielbiam, po czym wręcz znienawidzilam. Odbijała się wiecznie na górnej powiece i zaczęła robić na rzęsach efekt owadzich nóżek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze, ale po średnio udanej przygodzie z Badgal jakoś przestałam rozglądać się za tuszami Benefit.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam próbkę, ale dla mnie tusz okazał się za suchy ... dodałam kilka kropel toniku i już teraz sprawdza się dobrze ale też uważam, że jak za taką cenę to wypada słabo :(

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem, jak to jest. Miałam dwa pełne opakowania i każdy oddałam, bo mówiąc wprost: były syfne. Miałam już 3 miniatury i każdą zużywam od początku do końca. Nie wiem, na czym polega ten fenomen, ale jak pełen wymiar irytuje mnie niemal od pierwszego użycia, tak miniatury przez 4 miesiące (bo na tyle wystarcza jedna) zachowują te same właściwości, tę samą wilgotność i ten sam efekt na rzęsach - uwaga, miniatury nigdy nie rozmazują mi się pod wpływem wilgoci/ deszczu/ łez. Pełen wymiar babrał się na prawo i lewo. Mam też jeszcze jedno przypuszczenie- każda miniaturę kupiłam na rynek UK, pełen wymiar w Pl. Mam ochotę kupić pełen wymiar w Anglii i porównać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe rzeczy mówisz.. Jak przetestujesz pełny wymiar z UK to daj znać jakie masz odczucia.

      Usuń
  11. Ja lubię mocno podkreślone rzęsy to ten tusz nie dla mnie. Delikatny efekt Ale za ponad stowke? No bez jaj...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieraz sie nad nim zastanawialam, opinie ma bardzo podzielone.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam wersję mini, ale jeszcze nie skusiłam się na otwarcie. Czeka w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  14. efekt jest zabójczy, ale masz rację co do adekwatności ceny do trwałości, nie mniej jeśli wpadłby mi w łapki to z pewnością nim nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny efekt tylko ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niedawno kupiłam mascarę z Pupy. Zapłaciłam około 80 złotych i sama nie wiem, co o niej myślę. Chyba za bardzo spodziewam się cudów za taką cenę. Podoba mi się efekt Twojej z Benefitu, ale nie wiem, czy się zdecyduję. Chyba wolę odrobinę dołożyć i kupić sobie kolejny róż (tym razem Coralistę) albo Hoolę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.