MANICURE HYBRYDOWY W CIĄŻY - ROBIĆ CZY NIE?

środa, 12 lipca 2017


Niejedna przyszła mama zastanawia się czy wolno robić manicure hybrydowy w ciąży, czy może lepiej odpuścić sobie temat na te kilka miesięcy. Czy hybryda nie zaszkodzi dziecku? Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na ten temat. Czy w kolejnej ciąży moje podejście zmieniło się?

Podobnie jak chyba większość przyszłych mam, w ciąży zaczynam bardziej dbać o siebie. Staram się zdrowiej jeść (chociaż fast foodów nie potrafię sobie czasem odmówić), więcej pić, staranniej dobieram używane kosmetyki i generalnie najchętniej całą szkodliwą chemię wyeliminowałabym z otoczenia.

A jak to jest z lakierami hybrydowymi? Używać ich czy nie? Czy są bezpieczne? Czy może lepiej zrezygnować z wygody i znów użerać się ze zwykłymi lakierami do paznokci? 

Hybryda nie przenika do krwiobiegu

Pamiętajmy o tym, że prawidłowo nałożony lakier - czyli taki, który nie ma kontaktu ze skórą nie przenika do krwiobiegu, bo płytka paznokcia nie jest unaczyniona. Nie ma zatem możliwości żeby chemiczne składniki w jakikolwiek sposób wypłynęły na dziecko. Aczkolwiek jeżeli notorycznie zalewamy skórki, wykonujemy manicure na poranionych palcach i generalnie daleko nam do profesjonalizmu, to proponuję przez te 9 miesięcy odwiedzać kosmetyczkę. Wykonywanie manicure hybrydowego niezgodnie z zaleceniami zwiększa także prawdopodobieństwo wystąpienia alergii.

Uczulenia na hybrydę

Jeżeli kiedykolwiek doświadczyłabym uczulenia na lakier hybrydowy, to w ciąży wolałabym ponownie nie ryzykować. Leczenie maściami ze sterydami i antybiotykami nie jest przecież żadnej ciężarnej potrzebne.

Promieniowanie UV

To jest rzecz, nad którą długo się zastanawiałam i w temat, którey mocno się zagłębiłam. Skoro w ciąży nie wolno korzystać z solarium, a lampy do utwardzania lakieru działają na tej samej zasadzie, to czy jest to na pewno bezpieczne? Ostatecznie doszłam do wniosku, że nie ma co przesadzać. Używam lampy ledowej UV, której czas pracy jest bardzo krótki (30 sekund) i jej moc nie jest przecież duża, ale żeby czuć się spokojniej ustawiam ją tak, żeby nie świeciła bezpośrednio w stronę brzucha. Naświetlanie dłoni nie stanowi przecież problemu ;)


Smród acetonu i lakierów

W ciąży mam (po raz kolejny) bardziej wyczulony zmysł węchu i wiele zapachów mi przeszkadza. Jak cudownych składników zapachowych remover by w sobie nie miał, ja i tak zawsze wyczuję ten aceton. No i umówmy się.. Wdychanie jakiejkolwiek chemii nie jest ani przyjemne ani super zdrowe. Dlatego pamiętajmy o tym, żeby podczas zdejmowania hybrydy otworzyć sobie okno. Nie zamykajmy się na 20 minut w małej łazience ;) Można też sięgnąć po hybrydy marki Victoria Vynn z serii Pure, które usuwają się pod wpływem alkoholu.  

Ściągać lakier do porodu czy nie?

Zdania są podzielone, w szpitalach też różnie na to patrzą, ale często kadra z poprzedniej epoki kręci na to nosem. Dla mnie ściągnięcie hybrydy nie jest wyzwaniem, nie czuję się źle bez lakieru na paznokciach, a wolę sobie oszczędzić uszczypliwych komentarzy ;) Wątpię żeby w dzisiejszych czasach lekarze nie patrzyli na aparaturę, tylko sprawdzali czy pacjentce przypadkiem nie sinieją paznokcie.


W pierwszej ciąży hybrydy robiłam tylko kilka razy, bo jeszcze miałam czas na bawienie się zwykłymi lakierami do paznokci. Teraz robię sobie tylko krótkie przerwy między jedną aplikacją a drugą i cieszę się pięknymi paznokciami przez 2-3 tygodnie. I wiem, że żadna krzywda mojemu dzidziusiowi się nie dzieje :) 

Pamiętaj, że decyzja należy tylko do Ciebie i jeżeli masz jakieś wątpliwości i pytania, to powinnaś je omówić ze swoim lekarzem prowadzącym ciążę. 


A jak to było/jest u Was Drogie Mamy? Jesteście na tak czy na nie?

Podobne posty

15 komentarze

  1. dobrze ze zgłębiłaś ten temat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele przyszłych mam się nad tym zastanawia, dlatego temat jest wart poruszenia :)

      Usuń
  2. Ja w drugiej ciąży na początku nie mogłam znieść zapachu acetonu, potem na szczęście mi przeszło. Co do porodu i "czystych" paznokci, to w szpitalu, w którym rodziłam (pierwszy raz naturalnie i drugi przez cesarskie cięcie) to od razu uprzedzono mnie, że nie powinnam mieć pomalowanych paznokci u rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szpitalu, w którym ja rodziłam nic nie wspominali na ten temat, ale miałam czyste paznokcie :)

      Usuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że to ma jakieś znaczenie ;o

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam sama wiele razy przez wiele godzin dziennie hybrydy dla siebie i nikt nie widział w tym żadnego problemu :D. Do porodu szłam z żelami na paznokciach, lekarze i położne ani słowa mi nie powiedzieli, że powinnam ściągnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że poruszyłaś ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat wzbudza wiele kontrowersji i wątpliwości i myślę, że warto o tym mówić :)

      Usuń
  6. myślę że jeżeli tak jak napisałaś lakier jest prawidłowo nałożony to nie powinno być problemu, używam semilaca i ma na tyle fajną konsystencję że już nie zalewam skórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Semilac ma rzeczywiście przyjemną konsystencję, lubię ich lakiery :)

      Usuń
  7. Bardzo miło, że poświęcasz swój czas na poruszanie takich tematów. Angażujesz się bardzo w różne tematy, które poruszasz na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiedziałam że to ma znaczenie :( zamówiłam siostrze na prezent lakiery i teraz nie wiem czy moge je to dać :( czy ktoś zna się na składach czy też zna firmę i wie czy to bezpieczne? www.pierrerene.pl dział lakiery, bardzo prosze o szybką odpowiedź :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery hybrydowe nie są produktem ani ekologicznym, ani naturalnym i analizowanie składów nie ma w tym przypadku sensu. Myślę, że decyzję o tym czy robić je czy nie powinna podjąć Twoja siostra. Teoretycznie zabronione nie są. Nawet jeśli uzna, że się boi/nie chce/cokolwiek to z pewnością po urodzeniu maleństwa będzie z nich korzystała ;)

      Usuń
  9. No ale chyba lepiej używać lakierów bez trujących dodatków...Bo przecież wszystko przenika do środka naszego organizmu więc i do dziecka. Podobno woda mineralna zapakowana w nieodpowiednie plastikowe opakowanie jest przesiąknięta bisfenolem a...:(
    Dlatego ja chcę założyć filtr do wody pod zlewem w kuchni i zrezygnować z wody mineralnej ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.