BABY DOVE - KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI SKÓRY NIEMOWLĄT - CZY WARTO? [NOWOŚĆ]

środa, 15 marca 2017


Te z Was, które czytają mnie regularnie wiedzą, że przywiązuję bardzo dużą wagę do kosmetyków, których używa moja 18-miesięczna córka. Ich składy dogłębnie analizuję i nie daję się zwieść obietnicom producentów. Dove właśnie wprowadziło na polski rynek nową serię kosmetyków Dove Baby, które bardzo intensywnie reklamuje wszędzie gdzie się da. Ja przyjrzałam się im dokładniej i postanowiłam podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na ich temat.


O serii Dove Baby

Dove Baby obejmuje dwie linie produktów. Rich Moisture wzbogacone o zawartość 1/4 kremu nawilżającego, które zapewniają skórze dziecka nawilżenie przez cały dzień, pozostawiając ją miękką i delikatnie pachnącą. Oraz Sensitive Moisture - wyjątkowo łagodna, bezzapachowa linia, która pomaga skórze dziecka zachować jej naturalne nawilżenie.

Wszystkie produkty są przetestowane dermatologicznie, okulistycznie, zatwierdzone przez pediatrów i mogą być stosowane już od pierwszych dni życia. 

Chusteczki nawilżane

Jako pierwsze moją uwagę zwróciły na siebie chusteczki nawilżane. Produkty tego typu kupuję regularnie, długo szukałam takich, które będą Nam odpowiadały w 100%, ale nadal chętnie zerkam na wszelkie nowości. Opis Dove zachwalający ich działanie nawilżająco - oczyszczające pozwolę sobie pominąć i przejdę od razu do ich składu.



Sensitive Moisture: Aqua, Glycerin, Citric Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, Zinc Sulfate.

Rich Moisture: Aqua, Glycerin, Citric Acid, Parfum, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, Zinc Sulfate.

Obie wersje (praktycznie nie różniące się od siebie) mają w sobie składniki, które w chusteczkach dla niemowląt wykluczam (zaznaczyłam je na czerwono), ponadto według mnie zawierają zbyt dużą ilość kwasku cytrynowego, który może działać drażniąco na pupę, a ich cena (patrząc na skład) jest stanowczo za wysoka. Opakowanie 50 sztuk kosztuje 8,99 zł. W sklepach dostępne są produkty z lepszym składem - wystarczy się rozejrzeć ;)

O moich ulubionych chusteczkach od Hipp'a przeczytacie tutaj.


Emulsja do mycia ciała i włosów

Pomyślałam sobie, że może produkty do mycia ciała będą fajniejsze i do analizy wybrałam dwie emulsje do mycia ciała i włosów, na które z pewnością zwróciłabym uwagę w drogerii. Duży plus za stabilną butelkę z pompką, ale skład ponownie mnie rozczarował..

Znowu pozwolę sobie pominąć opis mówiący o tym jak cudownie miękka, pachnąca i gładka będzie skóra naszego dziecka po zastosowaniu tych produktów ;)

Sensitive Moisture: Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoyl Glycinate, Polyacrylate-33, Caprylyl Glycol, Coconut Acid, Lauric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Sodium Isethionate, Sodium Lauroyl Isethionate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Palm Kernelate, Sodium Palmitate, Sodium Stearate, Stearic Acid, Styrene/Acrylates Copolymer, Tetrasodium EDTA, Zinc Oxide, CI 77891

Rich Moisture: Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoyl Glycinate, Polyacrylate-33, Caprylyl Glycol, Coconut Acid, Lauric Acid, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Sodium Isethionate, Sodium Lauroyl Isethionate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Palm Kernelate, Sodium Palmitate, Sodium Stearate, Stearic Acid, Styrene/Acrylates Copolymer, Tetrasodium EDTA, Zinc Oxide, CI 77891.

Patrzę na ten skład i co widzę? Akrylany, phenoxyetanol (konserwant), benzoesan sodu (kolejny konserwant), EDTA i SLSa w drugiej połowie składu.. Nie widzę za to naturalnych wyciągów i ekstraktów roślinnych. Okej.. Pierwsze kilka pozycji nie wygląda źle i fajnie, że Dove zastosowało delikatniejsze środki myjące, ale po co dodali później te drażniące SLSy? Nie będę zastanawiać się nad działaniem tego kosmetyku.. Może rzeczywiście skóra dziecka jest po nim miękka i nawilżona, ale jeśli mogę kupić płyny do kąpieli (szczególnie dla noworodków) z naturalnymi składami to wybiorę właśnie je. Nawet jeśli miałabym zapłacić trzy razy tyle. A przecież nawet w pierwszym lepszym Rossmannie znajdziecie produkty Babydream i będą one miały fajniejsze składniki. Serio.

Moja opinia o serii Dove Baby

Wiem, że mogłam się tego po Dove spodziewać, ale liczyłam w całej swojej naiwności, że skoro robią coś dla dzieci, w dodatku dla tych nowonarodzonych to chociaż minimalnie się postarają. Dove to marka, której pewnie wiele mam w ciemno zaufa i kupi tak intensywnie promowane produkty, bez zerknięcia okiem na to co w nich siedzi. Rozumiem, że nie każdego stać na kosmetyki dla dzieci bio/eko, ale nawet Rossmannowski Babydream ma lepszy skład i niższą cenę ;)

Seria Baby Dove nie zagości w Naszej łazience.

Szerszą analizę składów całej serii znajdziecie u Sroki (jeżeli jeszcze jej nie obserwujecie jej bloga to koniecznie nadróbcie zaległości).


Dajcie znać co myślicie? Miałyście ochotę wypróbować te kosmetyki? 

Podobne posty

14 komentarze

  1. Składy nie powalają, jednak chusteczki i krem do pupy świetnie spisały się na odparzonej skórze mojego syna, która wcześniej mimo sudocremu była w coraz gorszym stanie. Byc może odważnie sięgnęłam po Dove, ale efekt mnie zaskoczył. Z każdą zmianą pieluszki i użyciem chusteczek i kremu skóra była coraz ładniejsza, a po 2 dniach całkiem wyleczona. Jak widać skład składem, a nawet piękny skład nie jest gwarancją sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że pomogły ;) U nas Sudocrem w ogóle się nie sprawdzał. Na wszelkie problemy z pupką używamy Bepanthen Baby i płatki kosmetyczne nasączone ciepłą wodą :)

      Usuń
    2. U nas na wszelkie problemy z pupą sprawdzała się po prostu mąka ziemniaczana, a inne "sudocremy" i takie tam tylko pogarszały sprawę.

      Usuń
  2. ja uwielbiam te produkty uwielbiam ich zapach i to co robią ze skórą :) dziękuje za ten wpis uwazam ze jest bardzo wartosciowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam możliwość testowania, ale moje dziecko to nie królik doświadczalny! A na poważnie, to unikam kosmetyków dla dzieci jak mogę, tylko Lipikar do mycia, Bepanthen na odparzenia (jak są), wacik+ woda do mycia pupy w ciągu dnia i masło Shea.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też kosmetyki ograniczone do minimum :)

      Usuń
  4. Czytałam coś o tym nie za pięknym składzie. Nie popisali się.

    OdpowiedzUsuń
  5. To okropne że popularne firmy pozwalają sobie na takie składy w kosmetykach dla dzieci:( Szczególnie że część osób patrzy po prostu na markę "godną zaufania" a nie na skład a na tym jak widać można się nieźle przejechać. Ostatnio dostałam w prezencie parę opakowań chusteczek nawilżających z fenoksyetanolem i chyba będę nimi wycierać kurze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Dove! Szczególnie zele pod prysznic, sa takie kremowe i delikatne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię żele Dove, ale w serii dla dzieci się nie popisali.. :/

      Usuń
  7. Widziałam je w pierwszym tygodniu, zaraz jak się pojawiły w Rossmannie i po zerknięciu na skład, grzecznie odłożyłam na półkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.