PASKI WYBIELAJĄCE ZĘBY RAPID WHITE

środa, 28 września 2016



Czy zdarzyło Ci się kiedyś powstrzymywać uśmiech z powodu kompleksów? Czy zazdrościłaś komuś białych zębów? Ile razy pomyślałaś sobie, że chętnie byś je wybieliła? Jeżeli podobnie jak ja, masz jakieś zastrzeżenia odnośnie ich koloru, to zapraszam Cię na recenzję pasków wybielających zęby Rapid White.

Rapid White to ultracienkie, elastyczne i przeźroczyste paski o smaku mięty, które rozjaśniają zęby i usuwają przebarwienia zaraz po przyłożeniu ich do zębów. Dzięki innowacyjnej technologii samorozpuszczania paski Rapid White to szybka i skuteczna metoda rozjaśniania - wolna od nadtlenku wodoru. Pierwsze efekty będą widoczne już po 5 dniach!

Paski wybielające Rapid White zaprojektowano tak, aby osiągnąć widoczny efekt rozjaśnienia:
- bez uciążliwego nakładania żelu w płynie
- paski nie przyklejają się do warg
- paski nie przesuwają się na zębach
- minimalne pozostałości produktu
- łatwe stosowanie
- samorozpuszczalne

W skład zestawu wchodzi akcelerator i 14 saszetek z paskami na dolne i górne zęby. 


Kurację paskami możemy przeprowadzić na dwa sposoby. Używając ich raz dziennie przez dwa tygodnie, albo - jeśli zależy nam na szybkim efekcie, przez minimum 5 dni, przyklejając je dwa razy dziennie. Ja po niemiłych doświadczeniach z produktem innej marki wybrałam bardziej bezpieczny sposób i używałam ich dłużej.

Moje obawy nie sprawdziły się. Paski nie spowodowały nieprzyjemnej nadwrażliwości zębów i nie sprawiły mi żadnego dyskomfortu. I w sumie wcale mnie to nie dziwi, ponieważ nie mają w składzie nadtlenku wodoru powodującego podrażnienia, a akcelerator to tylko woda i sól kuchenna. Skład samorozpuszczalnych pasków też nie wygląda źle (Pvp Glycerin, Aqua, Aroma, Citric Acid, Propylene Glycol, Cellulose Acetate Phthalate, Maltodextrin, Sucralose, Polysorbate 80).

Dodatkowo moje zaufanie do produktu wzbudza fakt, że są produkowane w USA i zostały przetestowane klinicznie. 

Paski wybielające Rapid White są naprawdę bardzo proste w obsłudze. 


Na umyte wcześniej zęby, w łatwy sposób nakładamy za pomocą specjalnego aplikatora z gąbeczką akcelerator. 

Następnie przyklejamy paski do powierzchni zębów, delikatnie je dociskając. Po upływie 5-7 minut pod wpływem działania śliny zaczną one rozpuszczać się, a pozostałości wystarczy wypłukać wodą. I gotowe :)


Produkt ma słodki, miętowo - mentolowy smak, który nie jest dla mnie drażniący, aczkolwiek do najsmaczniejszych też nie należy. Na szczęście nie utrzymuje się długo w ustach.

Paski dobrze przylegają do zębów, rzeczywiście nie przyklejają się do warg i nie przesuwają się. Podczas ich stosowania nie odczuwałam żadnego pieczenia, ściągania w okolicach dziąseł, mrowienia języka, a jedynie delikatny chłód i poczucie świeżości.


Muszę przyznać, że kuracja rzeczywiście działa i zęby już po kilku użyciach są bardziej białe. Efekt oczywiście nie jest oszałamiający i nie jest porównywalny z tym jaki uzyskamy u dentysty, ale mnie satysfakcjonuje. Widzę różnicę, obsesyjnie przyglądam się zębom w lustrze i sprawdzam jak wyglądają. Jednocześnie bardzo cieszy mnie fakt, że paski nie podrażniły mi szkliwa, a zęby nie stały się nadwrażliwe. Szkoda tylko, że efekt nie jest trwały i będzie wymagał regularnego odświeżania.

Myślę, że Rapid White bardzo fajnie sprawdzi się, gdy chcemy rozjaśnić zęby przed jakąś ważną uroczystością, ślubem czy wakacjami. Nie zawiera nadtlenku wodoru, więc osoby z wrażliwymi zębami mogą śmiało rozważyć wypróbowanie tej kuracji. Zestaw wybielający kosztuje około 70 zł i możecie kupić go przez internet, a stacjonarnie m.in. w Rossmanie.

Używałyście Rapid White? Macie doświadczenia z innymi paskami wybielającymi?

A jeżeli chcecie wypróbować tą kurację, to zaglądajcie na mojego facebooka, bo będę miała dla Was mały konkurs :)

Podobne posty

14 komentarze

  1. Nie wiedziałam, że taka marka jest w Rossku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście nie mam problemów z zębami i z ich kolorem :) Właśnie jestem typem osoby, której wszyscy wokół zazdrościli nieprzyzwoicie białych zębów, a choć z czasem i z kubkami kawy i herbaty nie są już takie białe, to nie czuję potrzeby, żeby coś z nimi zrobić :) Na chwilę obecną używam w ramach ciekawości pasty do zębów z węglem aktywnym i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie efektów brak! :)
    Właśnie nie jestem pewna, czy przypadkiem z ciekawości nie przyglądałam się temu ustrojstwu w Rossmanie. Ale drogi jest skurczybyk! Dobrze, że działa u Ciebie i jest bezpieczny, bo takie pieniądze w błoto to lekko zdenerwować by się można :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! A kuracje wybielające na ogół parę groszy kosztują.. takiej za 20 złotych nawet bym nie zaufała ;)

      Usuń
  3. Mialam paski wybielajace i podobne wrazenia jak u Ciebie, ale swoje zamawialam na allegro. U mojej mamy powoduja niestety nadwrazliwosc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używałam pasków z innej firmy i niestety nie dotrwałam do końca opakowania, ponieważ ból w trakcie stosowania był nie do zniesienia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś miałam.. :( Pewnie przez ten nadtlenek wodoru..

      Usuń
  5. Hej, ja nie miałam nigdy do czynienia z paskami wybielającymi. Mam wrażliwe zęby i trochę się obawiam przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz w takim razie patrzeć na skład takiej kuracji. Można kupić te delikatniejsze i te mocne ;)

      Usuń
  6. Ojej, ratujesz mi życie, miałam szukać czegoś na wybielanie zębów ! spadłaś mi jak z nieba. Koniecznie kupują,próbowałam już różnych pas wybielajacych i innych produktów które nie działały ; (
    http://kobiecomania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj jutro na mojego facebooka, taki zestaw będzie do wygrania :)

      Usuń
  7. Od jakiegoś czasu szukam właśnie czegoś do wybielenia zębów, może wypróbuję Twoją propozycję ;) Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.