JAK SZYBKO POPRAWIĆ SAMOPOCZUCIE? PORADNIK DLA MAM (I NIE TYLKO)

wtorek, 16 lutego 2016


Każda z nas miewa lepsze i gorsze dni, miewa też takie, w których najchętniej wystrzeliłaby się w kosmos. Bywa, że noc nie była udana, że dziecko jest marudne, że jesteśmy zmęczone i mamy wszystkiego dość. A na dokładkę nie mamy ani chwili dla siebie. Szybkie spojrzenie w lustro i samopoczucie dobija do dna. Co wtedy zrobić żeby poczuć się lepiej?

Wieczorny relaks

Po ciężkim dniu z ratunkiem przychodzi mi mąż i domowe mini spa. Nakarmię dziecię, przekazuję pod opiekę tacie i nie ma mnie. Po prostu nie ma. Zamykam się w łazience i staram się maksymalnie odprężyć i podładować akumulatory.

farmona tutti frutti

Domowe spa zaczynam od peelingu twarzy i ciała. Ostatnio używam w tym celu kosmetyków Nacomi i BodyBoom. Są skuteczne i dają pożądany efekt. Stawiam też na aromaterapię. Chętnie sięgam po olejki pod prysznic Farmony z serii Tutti Frutti, zapachy są obłędne, nie wysuszają skóry i mają przystępną cenę. Za 500 ml żelu zapłacić musimy około 12 złotych (w cenie regularnej).

Na koniec wcieram w siebie jakiś olejek. Ostatnio, pochodzący z grudniowego ShinyBoxa  przepięknie pachnący cynamonowo- pomarańczowy olejek do ciała Mokosh. Bardzo przyjemnie rozprowadza się po skórze, nie jest tłusty i dość szybko się wchłania. Fajnie nawilża i wygładza, a jego zapach utrzymuje się długo po aplikacji. Idealnie odpręża zmysły po ciężkim dniu. 

mokosh cynamon olejek

Taki półgodzinny seans potrafi skutecznie odprężyć mnie po ciężkim dniu. Polecam :)

Poranny zastrzyk energii

Jestem szczęściarą, bo Emilia bardzo ładnie śpi w nocy, ale zdarzają się i takie dni, kiedy wstaję rano zmęczona, niewyspana i wyglądam jak.. Jak mama, która pół nocy chodziła z dzieckiem na rękach. Już samo spojrzenie na swoje odbicie w lustrze wpędza mnie w kiepski nastrój. Lubię czuć się świeżo, kobieco i po prostu ładnie. Jeszcze parę miesięcy temu olewałam to. Teraz daje sobie motywacyjnego kopa i nie pozwalam, żeby spojrzenie w lustro psuło moją samoocenę. Z pomocą często przychodzi mi rewelacyjnie działająca maseczka od Lirene, po której moja skóra wygląda o niebo lepiej, a twarz nabiera energii.

Jeśli więc wstajesz z łóżka bardziej zmęczona i zniechęcona do działania niż dnia poprzedniego, to polecam maseczkę i energetyzujący szybki prysznic. Te 5 minut sprawi, że poczujesz się lepiej we własnym ciele. Zapewniam. I absolutnie nie ubieraj wczorajszej zarzyganej mlekiem bluzki!

Szybki makijaż

Co jeszcze? Makijaż. Ale nie taki jak przed ciążą. Nie taki, który wymaga spędzenia pół godziny przed lustrem. Taki, który sprawia, że znów czuję się kobietą, a nie kupą złomu. I wierzcie mi drogie Mamy naprawdę nie zajmuje to dużo czasu. Ja często maluję się siedząc przy dziecku na łóżku/podłodze, a ona z zaciekawieniem przygląda się co robię. Jej zainteresowanie pędzlami wskazuje, że rośnie mi mały Cosmetics Freakuś.


Korektor pod oczy to +100 do wypoczętego wyglądu. Zatuszowanie cieni i rozświetlenie okolic oczu sprawia, że od razu jestem bardziej wyspana i pełna życia. Ostatnio używam Maybelline Affinitone  i sprawdza się naprawdę świetnie. Potem podkład. Ja stawiam na mineralny od Annabelle Minerals. Daje mi fajne krycie, świeży wygląd i co najważniejsze jest naturalny, więc mogę śmiało dotykać nim buzi dziecka bez obaw o uczulenie. Miałabym duży dyskomfort mając na twarzy coś płynnego i ciężkiego. Później kreska. Najlepiej czarna, precyzyjna, ale jeśli nie mam czasu, robię na szybko rozmytą linię przy nasadzie rzęs brązowym cieniem. Plus rozświetlający cień w wewnętrznym kąciku oka. I na koniec tusz do rzęs. Najlepiej taki, który daje efekt wow.

loreal tusz volume million lashes

Ja ostatnio chętnie sięgam po maskarę L'oreal Volume Million Lashes. Ma bardzo wygodną, silikonową szczoteczkę, świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy nie sklejając ich. Nie tworzy grudek, nie rozmazuje się i sprawia, że z uśmiechem spoglądam na swoje spojrzenie. Bardzo się polubiliśmy. Możecie kupić ją między innymi w sklepie gobli.pl za 32 zł. 

loreal tusz volume million lashes

Pomadki używam rzadko. W domu nigdy. Zimą, gdy wychodzę na dwór też raczej stawiam na produkty ochronne do ust, poza tym jestem bardzo całuśną mamą i kolorowe szminki najzwyczajniej w świecie mi przeszkadzają. Chętnie za to sięgam po wszelkiego rodzaju pomadki ochronne.

Ostatnio dzięki perfumerii Douglas miałam okazję wreszcie wypróbować słynne balsamy do ust Eos. Mają bardzo fajne, naturalne składy, więc też nie mam oporów przed ucałowaniem mojego dziecka, a jednocześnie zapewniają moim wargom ochronę. Nawilżają nieźle, wygładzają, ale nie regenerują ust wystarczająco skutecznie. Mają piękne zapachy, solidne i ładne opakowania. Balmi noszone luzem w torebce szybko się rozwaliło i samo otwierało doprowadzając mnie tym do szału. Z Eos nie mam takiego problemu.

balsam eos

I tyle. A może, aż tyle wystarczy żeby poczuć się bardziej kobieco i nie smucić się na widok swojego odbicia w lustrze. Te kilka chwil w ciągu dnia pozwalają nabrać sił w skrzydła i z uśmiechem witać każdy nowy dzień. No i nie wystraszycie przystojnego kuriera ;)

Jeżeli jednak robienie makijażu to ostatnia rzecz na jaką masz ochotę, to ok. Napij się pysznej kawy i zjedz coś smacznego. Znajdź w ciągu dnia chwilę dla siebie, na odpoczynek, cokolwiek miałoby to znaczyć. Śpiewanie podczas prasowania też potrafi poprawić nastrój.

Podzielcie się ze mną swoimi sposobami na doładowanie energii i poprawienie samopoczucia:)

Podobne posty

19 komentarze

  1. Na Twój blog trafiłam przypadkiem szukając kiedyś jakiegoś kosmetyku...zobaczyłam Twoje zdjęcie i miałam nieodparte wrażenie znajomej twarzy. Sięgając do czeluści pamięci, życia sprzed bycia mamą przypomniałam sobie, że razem studiowałyśmy ekonomię na mickiewicza:-). Moja córcia jest starsza od Emilki o tydzień... A sposoby relaksowania się mam podobne. Makijaż nadal zajmuje mi pół godziny ale dlatego że łączę go z kawusią i ddtvn takie 3w1 relaksu. Mała ma wówczas swoją 30!!!!min drzemkę. AŻ 2- słownie dwie, w ciągu dnia jej się takowe zdarzają. Chyba wyznaje zasadę że sen jej dla słabych:-P. Ponadto jako, że łączy jedzenie z butelki z cyckowaniem dwa razy w tyg. wymykam się na kurs językowy. Oczywiście spacerek....najlepiej z sąsiadką i jej berbeciem. Ploty to jest to co mamuśki lubią bardzo:-) . Po jej kąpieli oczywiście też podrzucam ją tatusiowi a sama robię sobie domowe spa. Wieczorem gdy już śpi, chętnie posiedzę sobie godz na necie tudzież obejrzę coś dobrego. Staramy sie nie zaniedbywać życia towarzyskiego i chociaż raz w mcu spotkać się ze znajomymi którzy także mają dzieci. Ładne ubranie, makijaż i zmiana chociaż na chwilę otoczenoa i od razu można walczyć dalej:-) . Wszystkiegp dobrego i zdrówka dla Córci. Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Anitko! Miło mi, że do mnie trafiłaś :) Bardzo fajnie, że znajdujesz czas dla siebie. Ja jestem 'przywiązana' do córci i nie wychodzę na dłużej niż 2h, ale Emilka jest naprawdę bardzo grzeczna i daje mi trochę luzu w domu ;) Pozdrawiamy Was serdecznie!

      Usuń
  2. Mimo że mamą nie jestem, to i tak popieram i stosuję się do tych porad :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobasz w takim minimalistycznym, szybkim, świeżym makijażu :) Mam nadzieję, że jak kiedyś zostanę mamą, to również uda mi się zachować zdrowy rozsądek pomiędzy obowiązkami, a "5 minutami dla siebie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Warto wygospodarować dla siebie nawet małą chwilę w ciągu dnia, chociaż bywa to trudne ;)

      Usuń
  4. Wieczorny relaks - to jest to! :) Tez lubię zacząć swoje spa od peelingu :)
    _____________________________________
    Zapraszam na rozdanie gdzie do wygrania 5 lakierów hybrydowych Semilac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ochotę dziś sobie zaserwowac takie odprężający wieczór o jakim mówiłas L3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak mam ciężkie chwile to na prawdę lubie po prostu zamknąć się w łazience i siedzieć w ciepłej, pięknie pachnącej kąpieli, a potem pójść do łóżka i coś poczytać lub obejrzeć jakiś film :) takie codziennie rzeczy, a taką mają wartość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie chwile są bardzo potrzebne :) Każdemu.

      Usuń
  7. Pięknie Ci w takim minimalistycznym makijażu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W takim właśnie czuję się najlepiej :)

      Usuń
  8. Domowe Spa najlepsze ♥
    Macierzyństwo Ci służy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macierzyństwo jest bardzo fajne i cudownie uszczęśliwia :)

      Usuń
  9. Mam takie dni :( czasem nie chce mi się kompletnie nic a nic. Mnie pomaga trening :) ładuje mi akumulatory i dodaje energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do treningów mam zamiar wrócić, ale jak narazie średnio mi to wychodzi :P

      Usuń
  10. Moja Martynka ostatnio mało śpi w nocy. Jeśli to zęby, to niech szybko wychodzą, bo spanie po 4h dziennie i cały dzień na nogach, to duże wyzwanie. Niestety Mała śpi w dzień też niewiele, no chyba, że idziemy na spacer ;) Czasem i spacer w ciszy po parku "daje ukojenie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Makijaż potrafi baaardzo poprawić humor i dodać pewności siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Makijaż potrafi baaardzo poprawić humor i dodać pewności siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.