KOREKTOR ANNABELLE MINERALS - CZY WARTO MIEĆ?

piątek, 6 marca 2015

W minerałach Annabelle Minerals jestem zakochana od dłuższego już czasu. Podkład towarzyszy mi codziennie i nie wyobrażam sobie, żeby miało go zabraknąć w mojej kosmetyczce. Postanowiłam wypróbować jak sprawdzi się korektor mineralny z tejże firmy i czy też będzie to miłość od pierwszego użycia. 

Do wyboru mamy 3 odcienie korektora: light, medium i dark. Pierwszy z nich ma bladozielony odcień i przeznaczony jest do tuszowania zaczerwienień, a drugi idealnie nadaje się dla osób z jasną karnacją. Odcienie są zdecydowanie żółtawe, więc nie sądzę żeby sprawdziły się u posiadaczek skóry w tonacji bardzo różowej.


Dla mnie idealnym pędzelkiem do nakładania tego korektora jest Deluxe Crease Brush z Real Techniques. Świetnie stopniuje efekt, aplikuje równomierną warstwę i pozwala kosmetykowi stopić się ze skórą. Niestety przy nałożeniu za grubej warstwy korektor wchodzi w zmarszczki i brzydko się odznacza. 

W kwestii krycia nie czuję się oczarowana. Produkt dobrze radzi sobie z zatuszowaniem delikatnych cieni pod oczami, ale nie rozświetla i odświeża spojrzenia w takim stopniu w jakim bym sobie tego życzyła. Obawiam się, że dużych sińców pod oczami by nie zakrył. Z przebarwieniami i zaczerwieniami radzi sobie nieźle. Bardzo dobrze stapia się z kolorem cery i nie odznacza się. 

Wydajność świetna. 



4 g/39,90 zł

Cieszę się, że zaspokoiłam swoją ciekawość i wypróbowałam ten korektor. Używam go codziennie, ale miłości z tego nie będzie i z pewnością nie skuszę się na kolejne opakowanie. Jeżeli potrzebujecie intensywnego krycia a bardzo chcecie wypróbować ten produkt, to kupicie najpierw próbki żeby uniknąć rozczarowania. 

Używałyście korektorów z Annabelle Minerals? Jakie są Wasze wrażenia? 


Zobacz także:

Podobne posty

16 komentarze

  1. Nie posiadam jeszcze żadnego produktu tej firmy, o Annabelle Minerals czytam co chwilę, na początku były to same ohy oraz ahy natomiast teraz coraz więcej pojawia się średnich opinii. nie wiem co mam myśleć, pewnie puki nie spróbuję to się nie dowiem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę wiele zależy od Twojej cery i oczekiwań, ale warto kupić próbki i sprawdzić:)

      Usuń
  2. Uwielbiam podkład, korektora nie miałam ale mam zamiar kiedyś spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji używać ich produktów, ale zmierzam do zakupu :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam próbki korektora light i medium i nie jestem z nich zadowolona. Są ciężkie, mocno pudrowe i przez to widoczne - u mnie w ogóle nie nadają się pod oczy. Za to w podkładzie matującym jestem zakochana (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Też myślę, że pod oczy jest za słaby, jednak pod oczy oczekuje innego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam, ale mam cień do powiek w odcieniu Candy i jest cudowny! Trzyma się świetnie i pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam, ale nie byłam z niego zadowolona. Wolę podkłady AM ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam ich korektorów, a właśnie szukam jakiegoś dobrego pod oczy, więc już wiem, że AM mogę skreślić z listy podejrzanych o wyłudzenie moich pieniędzy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Ja teraz planuję zakup korektora Loreal Lumi Magique, bo czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat.

      Usuń
  9. Moim zdaniem ten korektor świetnie kryje, nawet duże przebarwienia czy cienie pod oczami. Inną kwestią jest fakt, że pod oczami nie wygląda zbyt zachęcająco, nawet nałożony na bardzo nawilżoną skórę. Daje efekt wysuszonej skóry, tak jakby był za ciężki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi niestety żaden odcień nie pasuje tak, jak bym tego chciała. Light nie potrafię się dobrze obsłużyć, Medium jest za ciemny i bardzo ziemisty w połączeniu z Golden Fairest (który obecnie też jest dla mnie za ciemny....), więc robi szare plamy, a Dark jest już bardzo ciemny :( Wiem, że pod oczami sporo osób nakłada wersję rozświetlającą, a na niedoskonałości lubię punktowo kryjącą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pod oczy używam nie korektora, a rozswietlajacej wersji podkładu Anabelle. Nie kryje cieni w 100, ale efekt mnie satysfakcjonuje. Korektorow mam próbki, wydaje mi się, ze są lepsze do punktowego krycia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc nie dane mi było poznać tej marki. Ale minerałki uwielbiam i sama stosuję podkład i korektor od Earthnicity Minerals. Mam spore problemy z cerą a one razem potrafią zdziałać cuda :) Krycie i trwałość to ich główne cechy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.