WIBO BOOM BOOM MASCARA VS. MAYBELLINE VOLUM' EXPRESS

piątek, 2 stycznia 2015


Czy pamiętacie swój pierwszy cień, pomadkę, tusz? Ja pamiętam doskonale. Był nim widoczny na zdjęciu Maybelline Volum' Express, który ostatnio z sentymentu kupiłam, chcąc sprawdzić czy będzie mnie zachwycał tak samo jak kilkanaście lat temu. Postanowiłam też porównać go odkrytą niedawno mascarą Boom Boom od Wibo, ponieważ oba produkty mają za zadanie pogrubić i wydłużyć rzęsy. 
  
Szczoteczka Wibo jest duża i silikonowa, ciężko dotrzeć nią do wszystkich rzęs w wewnętrznym kąciku oka i wymaga odrobiny wprawy. Volum' Express ma typową, klasyczną, wygodną, średniej wielkości szczoteczkę.
Boom Boom Mascara dość szybko podbiła moje serce. Pięknie wydłuża i pogrubia rzęsy, co wyraźnie widać na zdjęciu. Nadaje bardzo fajną głębię spojrzeniu, a dzięki wydłużonym i lekko podkręconym rzęsom - zalotności.

Niestety nasza miłość nie należy do najłatwiejszych. Początkowo tusz był bardzo mokry i zdarzało mu się sklejać rzęsy. Później było idealnie. A obecnie, po ponad 2 miesiącach codziennego używania pojawił się problem z grudkami i obkruszaniem się po całym dniu noszenia. Z pewnością sama się do tego przyczyniłam wycierając nadmiar tuszu ze szczoteczki o brzeg opakowania. Zaschnięte resztki wtłoczyłam z powrotem do środka i teraz mam grudki.. 

Kiedy byłam nastolatką Volum' Express Ultra Volume mnie zachwycał. Dzisiaj powiedziałabym, że jest bardzo przeciętny. Nieźle rozczesuje rzęsy (chociaż czasem mam wrażenie, że szczoteczka tylko się po nich prześlizguje) słabo pogrubia i słabo wydłuża. Nie rozmazuje się w ciągu dnia i nawet jakoś specjalnie nie próbuje sklejać rzęs. Wymaga zbyt dużej ilości pociągnięć szczoteczką, co przy jego mokrej i wolno schnącej konsystencji nie jest dla mnie komfortowe. 

Jak widać na zdjęciu poniżej tusz Maybelline daje widocznie delikatniejszy efekt.

A jak to wygląda cenowo? Za Wibo (11 g) zapłacimy 9 zł, natomiast za Maybelline (10 ml) około 20 zł.

Lubię kiedy tusz wyraźnie pogrubia i wydłuża moje rzęsy. Maybelline Volum' Express daje zdecydowanie za słaby efekt, a z kolei Wibo miewa gorsze i lepsze dni. Żaden nie jest ideałem, ale gdybym miała wskazać zwycięzcę tego pojedynku zdecydowanie wybrałabym maskarę Wibo.


Podobne posty

38 komentarze

  1. a dla mnie zeszłorocznym hitem okazała się maskara z... Biedronki Luxury Paris. Tania jak barszcz i absolutnie świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurs! Wygraj bon o wartości 500zł na zakupy kosmetyków w dowolnej drogerii w kraju.
      http://shorter.ml/kosmetyki

      Usuń
  2. Nie miałam żadnej z tych maskar, ale myślę że je wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się efekt jaki daje ta z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest naprawdę fajny, aczkolwiek nie idealny:)

      Usuń
  4. ja lubię Maybelline The Colossal Volum Express :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem niezłe efekty daję te tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciu widać, jak Wibo skleja rzęsy, a co gorsza - widać obklejone końcówki. Kwestia co kto lubi - dla mnie taki efekt dyskwalifikuje tusz. Od lat używam Maybelline Volum Express Curved Brush i jestem z niego bardzo zadowolona, również ze względu na podkręcającą rzęsy szczoteczkę. Dla mnie Twój test pokazał, że cena ma odzwierciedlenie w jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie oba tusze mają swoje wady i żaden nie zostanie moim ulubieńcem. Wibo rzeczywiście lekko skleja rzęsy (moje są na dokładkę dość rzadkie) a z kolei Maybelline daje za słaby efekt.

      Usuń
  7. Ja wybrałabym Wibo ze względu na efekt i szczoteczkę-wolę te silikonowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I kolejny raz potwierdza się, że tańsze nie znaczy gorsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O tym tuszu z Wibo wcześniej nie słyszałam! A ostatnio testuję dużo tuszy bo coś żaden mi nie może podpasować, także za 9 zł chętnie go sobie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz jest nowością, więc pewnie jeszcze nie rzucił Ci się w oczy:)

      Usuń
  10. Z Wibo chyba lepszy efekt-tak mi się wydaje

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja maskara Boom Boom ma u mnie ostatnią szansę. Rzęsy zawsze miałam posklejane, za dużo tuszu nabierało się na szczotkę i był rzadki. No i te grudki, koszmar. Daję jej ostatnich kilka dni, potem leci do kosza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja początkowo też taka była, ale gdy trochę podeschła wygodniej mi się jej używało.

      Usuń
  12. Mnie się bardziej podoba efekt jaki daje maskara z Maybelline, moim priorytetem na co dzień są pięknie rozdzielone rzęsy :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz piękne rzęsy :) Nie miałam żadnej z wymienionych ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać niekoniecznie co droższe, to lepsze. A pierwszą maskarę to miałam z Rimmela . I tylko wtedy byłam zadowolona z tuszu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po wibo zdecydowanie lepszy efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy i drugi efekt jest zadowalający. Ja bardzo lubię tusz Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tych maskar. Ja lubię tusze z Yves Rocher oraz Max Factora i Rimmela - głównie tego z arganowym olejkiem, którego większość blogerek nie polubiło.
    MNY jakoś unikam... choć niebieska strzała jest ok, dawno nie miałam... może wrócę jak mi skończy się zapasik.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szukaj dalej, bo masz piękne rzęsy, a te tusze je sklejają. :( Dla mnie najlepsze są tusze Max Factor i L'oreal. Lovely też są całkiem ok i w dobrej cenie, ale niestety odbijają mi się na powiekach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam testować tusze i cały czas szukam ideału:) Z MF uwielbiam 2000 calorii, a z L'oreala mam zamiar wypróbować Million Lashes So Couture :)

      Usuń
  20. Uwielbiam ten tusz z Maybelline! Za to tego z Wibo jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiałam się nad tym Wibo i w sumie to dobrze, że go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kupiłam Wibo i u mnie kompletnie się nie sprawdza, strasznie skleja rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda.. :( Spróbuj nakładać go 'zygzakiem'.. Ja problem ze sklejaniem miałam na początku, gdy tusz był jeszcze świeży.

      Usuń
  23. Ten bom mnie zaciekawil.
    Ma fajną szczoteczkę.
    Ps. zostaję u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  24. Wibo nie miałam, a Maybelline miałam jakiś czas temu, ale średnio mi się spodobała...

    OdpowiedzUsuń
  25. od razu widac, ze kochasz to co robisz!:)
    dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie, bo dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.