KRÓTKO O MAJOWYM SHINYBOXIE

czwartek, 19 czerwca 2014

zawartość majowego shinyboxa, pudełko shinybox

Czekając na przesyłkę z czerwcowym ShinyBoxem postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na temat poprzedniej - majowej edycji pudełka. Wypróbowałam z niej tylko te kosmetyki, które najbardziej mnie zainteresowały.. reszta czeka na swoją kolej.


Lubię używać profesjonalnych, niedrogeryjnych kosmetyków do włosów, więc ucieszyła mnie obecność Schwarzkopf'a BC Moisture Kick Beauty Balm'u. Balsam stworzony na bazie keratyny nawilża włosy, ułatwia ich rozczesywanie, układanie i chroni przed działaniem wysokiej temperatury. Należy nałożyć go na wilgotne włosy i nie spłukiwać. 

Wypróbowałam ten kosmetyk w zestawieniu z różnymi szamponami i ani razu efekt uzyskany na włosach mnie nie zachwycił. Nie zauważyłam żeby były jakoś szczególnie miękkie, bardziej błyszczące czy lepiej się układały. Balsam ma przyjemny zapach i dość lekką konsystencję, ale przesadzając z ilością można obciążyć nim włosy. Pełna pojemność - 150ml kosztuje dość dużo, bo około 42zł i gdybym kupiła go za swoje pieniądze bardzo bym żałowała, bo na swoich włosach nie widzę żadnego efektu. 

Kosmetyków Clareny nie miałam jeszcze okazji używać. Kojarzą mi się z dobrą marką, zabiegami kosmetycznymi, wysoką jakością, dobrymi składami i wysoką ceną. W pudełku ShinyBox znalazłam sensualny krem do rąk oraz krem do stóp ze srebrem

Składy obu kosmetyków są całkiem przyzwoite. Krem do rąk zawiera m.in. mocznik, masło shea, alantoinę, prowitaminę B5, ale niestety też wazelinę (otrzymywaną z ropy naftowej). Krem do stóp bazuje na glicerynie, ekstrakcie z liści szałwii, mięty, kory dębu oraz olejku jojoba. Składy są zaskakująco długie, ale nie są przeładowane niepotrzebną chemią. 

Sensualny krem do rąk ma bardzo przyjemny zapach i lekką konsystencję. Stosowany w umiarze całkowicie wchłania się w dłonie i nie pozostawia klejącej się warstwy. Fajnie wygładza dłonie, ale nawilża słabo. Podejrzewam, że stosowany zimą byłby zbyt słaby. Pełna pojemność (100ml) kosztuje około 25zł. Nie zachwycił mnie, ale zły nie jest. 

Krem do stóp ma ziołowy zapach i również bardzo lekką konsystencję. Idealnie byłoby gdyby się szybciej wchłaniał, bo nie lubię ślizgać się po podłodze ani ubierać skarpetek na klejące się stopy. Nie mam problemu z potliwością, a nie było jeszcze takich upałów żebym mogła sprawdzić jego skuteczność. Spodziewałam się działania chłodzącego, ale nic z tego. Krem wygładza skórę, ale nie jest silnie nawilżający ani zmiękczający. Szczerze mówiąc nic szczególnego. 

Hitem majowego pudełka jest dla mnie balsam do ust Balmi, dodawany jako dodatkowy, szósty kosmetyk. Dzięki zawartości masła Shea, olejku jojoba i witaminy E nawilża usta, zmiękcza je i wygładza. Zawiera filtr SPF 15.  



Balsam ma rewelacyjny, malinowy zapach, który zachwycił mój nos od pierwszej chwili. Fajnie nawilża i wygładza usta, ale nie daje tak natychmiastowego efektu jak mój ukochany Carmex. Myślę też, że w okresie zimowym mógłby być zbyt słaby, jednak teraz sprawdza się bardzo fajnie. Cieszy mnie także obecność filtrów chroniących usta przed promieniowaniem UVA i UVB.

Balsam ma dość ciekawe i nietypowe opakowanie. Niestety nie sprawdziło się w ciężkich - torebkowych warunkach, bo w chwili obecnej nie działa 'zatrzask' i pudełko same się otwiera bez większego problemu. Wydajność oceniam bardzo dobrze. 

Balmi bardzo mi się spodobał i pewnie kiedyś do niego wrócę, jednak w dalszym ciągu produktem idealnym do pielęgnacji moich ust jest Carmex.


Ogólnie mówiąc majowy ShinyBox mnie nie zachwycił, chociaż fajnie było wypróbować nieznane mi kosmetyki. Zobaczymy jak spodoba mi się zawartość czerwcowego pudełka. 

Wpadło Wam coś w oko? A jeśli macie to pudełko, to co się Wam najbardziej spodobało?


Obecnie na profilu facebookowym ShinyBoxa trwa konkurs:

Podobne posty

14 komentarze

  1. Balsam do ust mnie zainteresował :) Ale tylko „platonicznie”, bo sama pudełek nie zamawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym miesiącu kupiłam balmi..

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe produkty, znam tylko dermedic :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsam Schwarzkopf też nic nie zrobił na moich włosach nic dobrego - żadnego wygładzenia czy szczególnego nawilżenia. Krem do rąk jest idealny na tę pogodę, bo świetnie się wchłania wygładzając dłonie. Krem do stóp fajnie odświeża stopy, więc sprawdza się przy upałach, chociaż nie mam problemów z potliwością stóp. Z tego pudełeczka przemawia jeszcze do mnie zapach i próbka kremu Egyptian Magic ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie, nie zachwycił. W zasadzie tylko perfumy miałabym ochotę powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też ten balsam do włosów się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszyscy mają takie samo zdanie:)

      Usuń
  7. Mnie ciekawi Balmi i Clarena, reszta też by mnie pewnie nie zachwyciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w majowym pudełku dostałam balmi truskawkowy, cieszyłam się z niego jak wariatka. Przypięłam do kluczy samochodowych bo jak noszę małą torebkę to nie zabieram balsamu a jedynie pomadkę kolorową, a jednak czasami się balsam przydaje. Niestety mimo, że częściej mam kluczyki w stacyjce lub ręce niż w torebce to zatrzask też już nie działa i dwa razy mi sie otworzył:-( skutek jest taki że nie ma już kształtu stożka:-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedynie BALMI przykuł moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.