ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY..

piątek, 4 kwietnia 2014



Dawno nie było na blogu wpisu z serii "Cosmetics Freak poleca.." a to dlatego, że ostatnio jakoś niespecjalnie mnie kosmetyki zachwycają. Chyba rosną mi wymagania. Dzisiejsza piątka jest zbiorem z dwóch, a nawet trzech ostatnich miesięcy.


Zacznę może od mojego najświeższego odkrycia. Kosmetyk, który wpadł mi w ręce ponad dwa tygodnie temu przy okazji marcowego Shinyboxa. Zmysłowy scrub solny od Delawell z limonką, witaminą E, masłem Shea, olejkiem jojoba i makadamia, oraz woskiem pszczelim.



Zauroczenie ogarnęło mnie już po pierwszym zaciągnięciu się jego zapachem. Miłość ogarnęła mnie pod prysznicem. Peeling ma bardzo fajną konsystencję, świetnie pozbywa się martwego naskórka, a dzięki zawartości olejków maksymalnie pielęgnuje skórę. Pozostawia na niej tłustą warstwę, która na początku mnie denerwowała, ale efekt wygładzenia i nawilżenia jaki jej ufundowała wynagrodził wszystko. Peeling ma tylko jeden minus. 100ml opakowanie wystarczy mi na 4 użycia.. a 650g kosztuje około 60zł. 


Kosmetykiem - ulubieńcem ostatnich miesięcy jest peeling do stóp Evree, o którym już Wam pisałam [klik].



Zdanie na jego temat podtrzymuję. Bardzo fajnie wygładza stopy, nawilża i pozbywa się zrogowaceń naskórka. Zaskakująco wydajny i niedrogi. Dostępny w Hebe, Rossmannie. Polecam i poluję na krem do stóp.


Gdy enzymatyczny peeling do twarzy Organique pojawił się na blogu pisałyście, że będę z niego zadowolona. I rzeczywiście tak jest:) Uwielbiam enzymatyki i tego też bardzo polubiłam. Świetnie wygładza i zmiękcza skórę, sprawia że jest odświeżona i pełna blasku. 



Zawiera enzymy z papai i ananasa oraz delikatny koktajl kwasów owocowych. Ekstrakty ziołowe z krwawnika, prawoślazu i melisy łagodzą i zapobiegają podrażnieniom, a kompleks Regu-cea pozyskiwany z ziaren jęczmienia wspomaga walkę z naczynkami. I rzeczywiście zauważyłam, że moja skóra po zastosowaniu tego peelingu jest wyciszona i ukojona. Nałożony na twarz lekko piecze, ale absolutnie nie podrażnia. Naprawdę fajny produkt. 


W okresie zimowym sięgnęłam po krem - koncentrat do rąk od Balei z masłem Shea i olejkiem babassu. 



Bardzo tłusty i treściwy. W zasadzie używałam go tylko na noc jako kurację i sprawdzał się bardzo fajnie. Rano dłonie były nawilżone, wygładzone i zregenerowane. Konsystencja jest gęsta i lekko żelowa przez co ciężko wycisnąć krem z tubki, szczególnie gdy niewiele go już zostało. Przymykam na to oko, bo polubiłam jego działanie. 


I jak to mówią last but not least.. suchy szampon od Batiste. Moje odkrycie. Tak.. wiem że wszyscy już go znają, ale ja po nieudanych przygodach z innymi tego typu produktami byłam mocno na 'nie'. Kupiłam mini wersje i już wiem, że sięgnę po większą. On naprawdę działa. Naprawdę odświeża fryzurę i unosi włosy u nasady. Nie zostawia białego nalotu, nie dusi mnie swoim zapachem i nie wygląda jak śnieg w sprayu. 




 A co ostatnio było Waszym kosmetycznym odkryciem? Macie jakiś nowych ulubieńców?

Podobne posty

27 komentarze

  1. Faktycznie, dla mnie też w większości produkty,które pokazałaś są nowościami, super!!!! pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie tak samo, albo o nich nie słyszałam albo z takich czy innych powodów do tej pory nie kupiłam. Zainteresował mnie jedynie ten peeling enzymatyczny, chętnie bym go nabyła !

      Usuń
  2. Nad tym peelingiem enzymatycznym z Organique cały czas się zastanawiam :)
    Natomiast i koncentrat do rąk Balea i suche szampony do włosów Batiste bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Twojej piątki znam tylko peeling z Evree i potwierdzam - jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. żadnego nie znam ;) ale Batiste mnie kusi już długi czas

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałabym wypróbować kosmetyki Organique - kuszą mnie jak cholera! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj mój peeling z Organique już niestety powoli sięga dna a jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie nie wszyscy znają batoste - ja podchodzę do nich jak do jeża.. w sensie do suchych szamponów. Boje się, że nie wyczesze go z włosów albo dostane po nim łupież... jednak Twoje zdanie jakoś mnie przekonuje więc chyba skuszę się na miniaturkę tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj:) Ja tego szamponu nawet nie wyczesuje z włosów. Grunt to znać umiar;)

      Usuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tego enzymatycznego organique:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam taką samą wersję suchego szamponu i bardzo go lubię :)
    Wiele dobrego czytałam o tym peelingu do stóp z Evree i już wiem, że muszę go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wypróbować ten peeling do stóp, bo już wiele osób go zachwalało, a ostatnio zaniedbałam trochę swoje stopy :)
    P.S. Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wprost przepadam za suchymi szamponami Batiste. Niestety moje zapasy już się pokończyły, więc muszę się wybrać do Hebe.

    OdpowiedzUsuń
  12. peeling eznzymatyczny uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten suchy szampon *_*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zmam suchy szampon mam nawet tą samą wersję i też jestem z niego zadowolona:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny peeling enzymatyczny można też kupić na e naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim:) Lubię też peeling enzymatyczny z algami morskimi Apisa.

      Usuń
  16. Chętnie wypróbowałabym peeling z Organique :)
    Muszę w końcu kupić szampon z Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Peeling z Organique chętnie bym wypróbowała u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam żadnego z nich, ale enzymatyczny peeling zdecydowanie wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Peeling enzymatyczny Organique mam zamiar sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi ten podkład z Maybelline. Ja już po kilku dniach zauważyłam u siebie krostki, a nigdy żadnych zmian na skórze nie miałam. Zapycha moją skórę i po kilku godzinach nie dość, że się świecę to jeszcze znika z mojej twarzy, poza tym ten pomarańczowy kolor (widoczny dokładnie na zdjęciu) jest nie do przejścia. Paleta kolorów nie dopasowana do naszych polskich karnacji :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny ten krem do rąk z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O peelingu enzymatycznym Organique czytałam już dużo dobrego, jak widzę u ciebie też się sprawdził. Nie wiedziałam, że Balea ma taki fajny krem do rąk, rozejrzę się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaciekawiłaś mnie tym scrubem solnym ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.