KRÓTKO O STYCZNIOWYM SHINYBOXIE

czwartek, 6 marca 2014


Styczniowy ShinyBox spodobał mi się od razu. Kosmetyki pełnowymiarowe, nieznane mi, dopasowane do moich preferencji i potrzeb. Spośród całej piątki uznanie zdobyły trzy kosmetyki.


Pierwszym z nich jest wygładzający peeling do stóp z drobinkami pumeksu, mocznikiem i woskiem pszczelim. 


Parę słów od producenta:
Dzięki zawartości lanoliny i wosku pszczelego wspomaga odnowę i regenerację skóry. Mocznik nawilża i pozostawia stopy niezwykle miękkie oraz aksamitnie gładkie. Zawarty naturalny lawendowy olejek eteryczny ma działanie bakteriobójcze i grzybobójcze, łagodzi podrażnienia oraz działa odświeżająco.

Parę słów ode mnie:
Peeling ma kremową konsystencję, przyjemnie odświeżający zapach i całe mnóstwo ostrych, małych drobinek. Naprawdę bardzo dobrze złuszcza naskórek i zmiękcza skórę. Stosowany regularnie sprawia, że moje stopy są gładkie i bardziej nawilżone. Nie wymagają też tak częstego stosowania kremu nawilżającego.

Bardzo go polubiłam i z całą pewnością kolejne opakowanie wpadnie w moje ręce. Widziałam, że jest dostępny w Rossmannie w cenie regularnej 8,99zł.  


Automatyczny, wykręcany eyeliner Linea od Paese według mnie jest bardzo dobrym kosmetykiem i nie dopatrzyłam się w nim żadnych minusów. Serio. 

Kredka jest odpowiednio miękka i bardzo dobrze się nią maluje. Z drugiej strony gąbeczki znajdziemy temperówkę, za pomocą której w każdej chwili możemy zatemperować końcówkę rysika. 

Kolor, który mam okazję używać to nasycona czerń z dużą ilością srebrnych drobinek. Piękna! Mam nadzieję, że Paese uzupełni linię o inne kolory bo narazie wybór jest dość ubogi [klik].  

Trwałość kredki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie dość, że wytrzymuje cały dzień na oku, nie odbija się, to jeszcze jest rzeczywiście wodoodporna. Wodą bardzo ciężko ją zmyć, ale za pomocą mleczka do demakijażu schodzi bez problemu. Nie lubię wodoodpornych kosmetyków, które prawie muszę zeskrobywać z twarzy. 

Dołączona gąbeczka bardzo fajnie rozciera linię, nie ściera koloru i nie robi w nim dziur. Cena kredki to około 18-20zł. 


Oliwka do skórek i paznokci to kosmetyk, którego od jakiegoś czasu brakowało w mojej codziennej pielęgnacji. Teraz stoi grzecznie obok laptopa i sięgam po nią minimum raz dziennie. W złotej oliwce od Delawell spodobało mi się kilka rzeczy. Przede wszystkim jest niesamowicie wydajna i fajnie wchłania się w skórę. Wystarczy tylko pół kropelki żeby zaaplikować ją na wszystkie palce, a po krótkim masażu skórki wyglądają o niebo lepiej. Lubię w niej to, że nie jest przesadnie tłusta i ma delikatny, przyjemny zapach.

Na opakowaniu zabrakło mi informacji jakie olejki znajdę w jej składzie, ale od czego jest internet.. Olejek z pestek winogron, olejek ze słodkich migdałów, rycynowy, jojoba, annato, witamina A i E. To wszystko sprawia, że moje skórki z dnia na dzień wyglądają coraz lepiej, a po zimie potrzebna jest im intensywna regeneracja. Za 15ml oliwki zapłacić musimy 29zł.


W styczniowym Shinyboxie znalazła się też baza pod makijaż i krem pod oczy. Tych kosmetyków jeszcze nie wypróbowałam, ale z pewnością dam znać jak spisuje się krem pod oczy z Bioliqa. Narazie używam kremu z Alverde i niedługo możecie spodziewać się o nim recenzji.


Podobne posty

11 komentarze

  1. Też mi się nawet spodobał styczniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem to jeden z lepszych boxów :-) ten peeling do stóp uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic specjalnego w nim dla mnie by nie było..

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie całkiem udany ten box.
    Peeling do stóp mam na wykończeniu, zapasów brak więc już będę wiedziała po co się udać do Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te kredki z Paese są naprawdę bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie ten krem pod oczy Bioliq. Będę czekała na recenzję :) Mój za parę tygodni dosięgnie dna, więc pora powoli rozejrzeć się za czymś nowym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi osobiście nie podszedł, w ogóle mam wrażenie, że od pewnego czasu schodzi na psy, ale mam jeszcze 4 miesiące subskrypcji więc z nadzieją czekam, że mnie zaskoczy czym naprawdę niesamowitym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozytywnie :) Szczególnie zainteresował mnie peeling do stóp, nie wiedziałam, że jest dostępny w Rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja czaje się na ten peeling do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kredka prezentuje się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cześć świetne masz recenzje i zdjęcia kosmetyków również ;) naprawdę aż miło się przegląda twojego bloga - jeśli lubisz testować firma Sylveco na fb często robi konkursy w których można ich kosmetyki wygrać .. przy okazji zapraszam na swojego bloga
    http://topinfo-kobiecy-informator.blogspot.com/search/label/KOSMETYKI%20-%20OPINIE%20I%20PORADY

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.