GDY SKÓRA WYSYŁA SYGNAŁ S.O.S. | TOŁPA

wtorek, 25 lutego 2014


Zimą moja skóra potrzebuje porządnej dawki nawilżenia i ochrony, a ja oczekuję natychmiastowych efektów. Słabo u mnie z regularnością stosowania balsamów, więc najchętniej używałabym czegoś, co daje bardziej długotrwały efekt i nie wymaga smarowania dwa razy dziennie. Potrzebuję prawdziwej bomby odżywczej dla skóry.. i w tym sezonie z pomocą przyszedł mi krem - opatrunek regenerujący od tołpy z serii nutri.   


Opis producenta

Nasz dermokosmetyk tworzy na skórze ochronny opatrunek, silnie odżywia i regeneruje suchą skórę. Łagodzi podrażnienia i przywraca komfort. Eliminuje suchość, szorstkość i uczucie ściągnięcia, zapobiega łuszczeniu. Nawilża i odgranicza utratę wody z naskórka o 41%. Odbudowuje barierę ochronną, uelastycznia i wygładza skórę. Przywraca jej zdrowy koloryt. Chroni przed przedwczesnym starzeniem i przeciwdziała wiotczeniu. Pozostawia delikatny film, nie obciąża skóry i dobrze się wchłania.  

Skład

Aqua, Coco-Caprylate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Cera Alba, Stearyl Alcohol, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Parfum, Steareth-7, Peat Extract, Steareth-20, Cetyl Alcohol, Garcinia Indica Seed Butter, Hydrogenated Sesame Seed Oil, Lanolin Alcohol, Caprylyl Glycol, Magnesium Aluminium Silicate, Xanthan Gum, Tetrasodium EDTA


Konsystencja i zapach

Krem ma gęstą konsystencję podobną do masła, ale z tłustym dodatkiem ułatwiającym rozprowadzanie produktu na skórze. Niestety zapach nie przypadł mi do gustu - jest ciężki, nijaki i duszący. Opakowanie adekwatne do kosmetyku, umożliwiające zużycie go do ostatniej kropli.



Moja opinia o produkcie

Krem - opatrunek został stworzony specjalnie z myślą o regeneracji naskórka i widać to już od pierwszego użycia. Jego ciężka i treściwa formuła pozostawia mocno wyczuwalny film, który potrafi przetrwać na mojej skórze przez całą noc. Początkowo drażniło mnie to okrutnie, bo lubię balsamy, które szybko wchłaniają się w skórę, ale kiedy zaczęłam stosować go jako nawilżającą kurację na noc zmieniłam zdanie.

Nałożony na skórę natychmiast powoduje wizualną poprawę jej kondycji. Dodaje blasku, odżywia i widocznie ujędrnia. Pachnie dość intensywnie i niestety zapach ten utrzymuje się długo na ciele.

Stosowany jako kuracja sprawdził się bardzo fajnie. Rano moja skóra była odżywiona, uelastyczniona, rozjaśniona, nawilżona i zregenerowana. Znikały wszelkie podrażnienia, szorstkość, przesuszenia.. czyli wszystko to co zimą prawie nieustannie towarzyszy mojej skórze. 

Pomimo gęstej konsystencji jest bardzo wydajny i fajnie rozsmarowuje się po ciele. Za 250ml kremu w cenie regularnej zapłacić musimy 49zł. 


Szczerze mówiąc, mam bardzo mieszane uczucia co do tego kremu. Z jednej strony brzydki zapach i ten drażniący film pozostający bardzo długo na skórze, z drugiej strony naprawdę fajne działanie i porządna dawka regeneracji. Stosowany codziennie męczył mnie, ale fajnie sprawdza się jako kuracja nawilżająca używany od czasu do czasu. Serca mojego nie podbił i za pewne nie skuszę się na jego ponowny zakup. 



Podobne posty

10 komentarze

  1. Aktualnie używam kremu-musu marki Tołpa i muszę przyznać, ze jest bardzo podobny do tego, który Ty masz :) Ale zapach jest ładny, taki delikatnie cytrusowy :) I rewelacyjnie nawilża skórę - ja lubię ten film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cytrusowy pewnie bardziej by mi odpowiadał:) fajnie, że jesteś z niego zadowolona:)

      Usuń
  2. Może właśnie dlatego tak długo ten film pozostaje na skórze, żeby skóra stopniowo go zaabsorbowała, i dzięki temu tak dokładnie regeneruje?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam kiedyś o nim pozytywną recenzję i myślę, że przyszłej zimy go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem zauroczona preparatem firmy Avene- Cold Cream, ślicznie pachnie, świetnie regeneruje a przy tym jest wydajny, tak więc nie szukam "zamienników".

    OdpowiedzUsuń
  5. Brak dodatkowych substancji zapachowych powoduje ze takie kosmetyki czasami pośmiardują, ja dla działania jestem gotowa się poświęcić....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, aczkolwiek zapach znacznie podnosi przyjemność z używania danego kosmetyku;)

      Usuń
  6. Wybrałam cię do Liebster Blog Award :)

    http://kolorowy-misz-masz.blogspot.com/2014/02/zostaam-wybrana-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Za ten film na skórze musiałabym go skreślić, BARDZO tego nie lubię, ale poza tym Tołpę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.