STYCZNIOWY SHINYBOX!

niedziela, 26 stycznia 2014


Motto styczniowego ShinyBoxa "Be Shiny" sugerowało mi, że w pudełku znajdę jakiś rozświetlacz, lakier z brokatem, może coś nabłyszczającego do włosów, do ciała.. Generalnie, że wszystkie produkty będą iść w tym kierunku. Ale źle nie jest. 4 pełnowymiarowe produkty i jeden z edycji limitowanej plus bony rabatowe w tym jeden na zakupy w bingospa na 50zł.



Oto co znalazło się w pudełku:


Evree - Wygładzający peeling do stóp (10zł/75ml)
Wspomaga odnowę i regenerację skóry, pozostawia stopy miękkie i aksamitnie gładkie. Zawiera drobinki pumeksu, mocznik, lanolinę, wosk pszczeli oraz lawendowy olejek eteryczny. 

Na pierwszy rzut oka jest dość ciekawy. Konsystencja rzadkiego kremu z dużą ilością ostrych, niebieskich drobinek. Zapach nie jest typowo lawendowy, ale dość przyjemny. Wydaje mi się, że będzie bardzo wydajny. 



Delawell - Oliwka do paznokci (29zł/15ml)
Złota oliwka do skórek i paznokci zawiera drogocenne olejki pochodzenia roślinnego. Niezwykły produkt do pielęgnacji wzmacnia strukturę skóry i paznokci. 

Oliwka zawsze się przyda, szczególnie teraz gdy moja skóra jest nieustannie przesuszona. Skład wygląda bardzo fajnie, produkt tworzy: olej z nasion winogron, olejek ze słodkich migdałów, olejek rycynowy, olejek jojoba, olej annato, witamina A, witamina E. Zapach przyjemny. Nałożona w rozsądnej ilości szybko się wchłania w skórę. 



Bioliq - Krem nawilżający pod oczy +25 (15zł/15ml)
Zawarty w kremie wyciąg z orchidei purpurowej działa kojąco i łagodząco. Krem wspomaga regenerację naskórka oraz skutecznie zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami przywracając spojrzeniu świeżość i blask. 

Z firmą Bioliq miałam już kontakt przy okazji kremu do cery naczynkowej i pamiętam, że byłam zadowolona. Zobaczymy jak będzie tym razem. Krem ma lekką konsystencję i dość przyjemny zapach, który w pierwszych sekundach jest dla mojego nosa mocno alkoholowy. Później na szczęście utlenia się do ledwo wyczuwalnego kwiatowo-owocowego. 



Dermika - Wygładzająca baza pod makijaż z subtelnym efektem rozświetlającym (17zł/10ml)
Niewielka ilość bazy sprawia, że skóra staje się aksamitnie gładka, świeża, wygląda na wypoczętą i zrelaksowaną. Ułatwia wykonanie makijażu i przedłuża jego trwałość.

Baza zawiera w sobie dość sporo świecących drobinek, szybko wchłania się w skórę i ma dość przyjemny zapach. 



Paese - Linea Automatyczny Eyeliner (23zł)
Metaliczna kredka do oczu o miękkiej konsystencji, przedłużonej trwałości i metalicznym blasku. Długotrwały efekt makijażu oka do 12 godzin. Kredka jest wodoodporna, nie zawiera konserwantów.

Kolor, który trafił mi się w pudełku to czarny z delikatnymi srebrnymi drobinkami. Bardzo ładny. Kredka rzeczywiście jest miękka i wygodnie się nią maluje. Dołączona gąbeczka dobrze rozciera kredkę, zmniejszając jej intensywność, ale mam wrażenie że nie jest porządna i szybko się zniszczy. 


Ogólnie mówiąc pudełko zawiera fajne kosmetyki, które z chęcią wypróbuję, ale zachwytu we mnie nie wywołało. Na pewno podoba mi się bardziej niż grudniowe pudełko, o którym więcej napiszę niedługo. 
Peeling go stóp i krem pod oczy zawsze się przyda, oliwkę do skórek chętnie wypróbuję, a kredkę pewnie będę bardzo sporadycznie używać. Szkoda, że baza pod makijaż od Dermiki jest produktem limitowanym, niedostępnym w sprzedaży, bo jeśli się w niej zakocham to nie ma szans żeby ją kupić. Jest łudząco podobna do bazy Dermiki Gold 24K Blask Młodości. Z chęcią porównam składy jak tylko wypatrzę ją gdzieś w sklepie. A.. i muszę ją zużyć szybko, bo termin ważności jest tylko do lipca tego roku. 


A jak Wam się podoba styczniowe pudełko?

P.s. trwa wyprzedaż archiwalnych pudełek i w ramach akcji 'Koło Fortuny" możecie na nie zdobyć rabat nawet do 100%. Więcej informacji tutaj


Podobne posty

7 komentarze

  1. ja jestem bardzo zadowolona z pudełka, wszystko co w nim znalazłam przyda mi się w 100%, część rzeczy już wytestowałam, krem pod oczy nadal używam, ale z wszystkich produktów póki co jestem bardzo zadowolona, jedynym minusem dla mnie prawie nie wyczuwalny zapach oliwki;/ ja dostałam tą drugą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie to pudełko jest bardzo udane. No może kredki mogłabym się przyczepić, bo nie lubię metalicznego wykończenia. Niemniej jednak jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kupuję tych pudełek, ale lubię czytać o ich zawartości. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne zdjęcia :) O kosmetykach niestety nic więcej nie napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy nie zacząć kupować tych pudełek. Ale mam takie przemyślenia. To akurat jest wyjątkowo udane, ale są pudełka bardzo słabe. I wydaje mi się, że zamiast kombinować z loterią to lepiej co miesiąc za te pieniążki kupić sobie pełnowartościowy produkt taki, jaki jest nam akurat potrzebny. Gdybym miała sama kupić coś z tego pudełka to wybrałabym bazę pod makijaż Dermika Olśnienie. Ponieważ i baza i podkład od Dermiki są krótko mówiąc mistrzostwem świata, ta baza wygładza i kryje niedoskonałości, nadaje młodszego wyglądu i likwiduje zmarszczki. Razem super poprawiają wygląd skóry, a chyba najbardziej o to chodzi, aby dobrze wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jakiś pomysł:) Możesz też kupić pudełko, po tym jak zobaczysz w internecie co jest jego zawartością.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.