TRZY SŁOWA O WRZEŚNIOWYM SHINYBOXIE

czwartek, 17 października 2013


Jeżeli jeszcze zastanawiacie się czy zamówić wrześniowego Shinyboxa to ten post jest dla Was:). Opinie w blogosferze są podzielone. Jednym zawartość pudełka się podoba, innym nie.. wiadomo wszystkim się nie dogodzi. Chcecie wiedzieć jakie jest moje zdanie? Zapraszam do lektury.


Produktem z którego obecności się najbardziej ucieszyłam to szampon Phenome Rebalance przywracający równowagę skóry głowy. 50ml buteleczka którą otrzymałam kosztuje w cenie regularnej 25zł. Pewnie nigdy nie skusiłabym się na zakup takiego drogiego szamponu.

A skład rewelacyjny!

Aloe Barbadensis Leaf Water**, Ammonium Lauryl Sulfate**, Cocamidopropyl Betaine**, Camellia Sinensis Leaf Water**, Coco-Glucoside**, Glyceryl Oleate**, Hydrolyzed Wheat Protein**, Mel**,Camellia Sinensis Extract*, Glycerin**, Hydrolyzed Oats*, Panthenol, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract*, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract**, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract**, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract*, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Hamamelis Virginiana Leaf Extract**, Cedrus Atlantica Bark Extract**, Mentha Piperita (Peppermint) Extract**, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride**, Aqua**, Carica Papaya Fruit Extract*, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters*, Equisetum Arvense (Horsetail) Leaf Extract*, Mentha Arvensis Leaf Extract***, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid**, Caramel**, Limonene***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

Szampon pachnie pięknie, niemalże jak guma orbit i jak na swój skład i oleistą konsystencję pieni się dobrze. Nieźle oczyszcza włosy, ale ze zmywaniem olejów radzi sobie słabo. Spodziewałam się po nim mega szału i cudów. Szału nie ma, ale kosmetyk pozytywnie wpływa na moje włosy. Są bardziej błyszczące i miękkie. Podejrzewam że używany dłużej i w duecie z odżywką mógłby dać jeszcze lepszy efekt.  


Na zdjęciu powyżej obok szamponu Phenome widzicie mleko do ciała Scottish Fine Soaps. Ten kosmetyk z kolei nie wywołał we mnie żadnej pozytywnej myśli. Nie pachnie mlekiem.. Śmierdzi czymś co dla mojego nosa jest ciężkie do zniesienia. Postanowiłam jednak dać mu szansę smarując się z dala od twarzy. Konsystencja jest zbyt rzadka (jak mleko 1,5%.), przecieka przez palce, za szybko się wchłania. Doraźnego, porządnego nawilżenia nie zauważyłam, a dalsze stosowanie byłoby męczarnią więc odpuściłam.

Gdy zobaczyłam w pudełku serum nadające blask Toni&Guy pomyślałam 'znowu'.. bo w sierpniowej edycji też był tego typu produkt - nawiasem mówiąc o niebo lepszy;) Przyznaję, że serum użyłam dwa razy. Tylko dwa razy, bo za każdym razem wywołało u mnie elektryzowanie się włosów, a tego nie znoszę.


Z kolorówki do boxa wpadł róż z olejem arganowym Paese i kredka Glazel. Nie przepadam za losowym otrzymywaniem kosmetyków tego typu bo jak się można domyślić kolor różu totalnie mi nie podpasował. Poza tym jestem zwolenniczką używania bronzera i rozświetlacza. Kolor który otrzymałam ma numer 42 i jego wygląd lepiej oddaje zdjęcie na ręku;)  Z tego co zauważyłam ma fajną konsystencję i dobrze się rozciera.


Dobrze, że chociaż kredka jest w kolorze czarnym. Będę używać:) Trwałość produktu na plus, aplikacja bezproblemowa, kredka jest dość miękka i dobrze się rozciera, aczkolwiek dołączonej gąbeczce nie przewiduję długiego żywota bo po kilku użyciach udało mi się sprawić, że zaczęła się sypać (ahh te zdolności).




Serum od Dermo Pharmy nie wypróbowałam jeszcze.

Jeżeli zawartość pudełka Wam się podoba to można je jeszcze kupić na stronie Shinybox. Ja jestem ciekawa czym Shiny nas zaskoczy (albo i nie) w pudełku październikowym. Konkurencja ma Kasię Tusk:)

Podobne posty

15 komentarze

  1. mnie jeszcze nic nie zaciekawiło z tych pudełek, więc nawet mnie nie kusi żeby je zamawiać...

    OdpowiedzUsuń
  2. może shiny zaprosi do stworzenia swojego pudła wałęsówne, albo córę kwacha

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak Ty nie przepadam za losowo wybraną kolorówką, dlatego nie zdecydowałam się na żaden box. Lubię mieć wpływ na to, co trafia na moją toaletkę;) Z drugiej strony omijają mnie niespodzianki. Coś za coś;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mhm, faktycznie pudełko takie, że można mieć strasznie podzielone opinie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Szamponu Phenome chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawartość mi się nie bardzo podoba.
    Ogólnie jakoś nie ciągnie mnie do boxów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 50ml szmaponu za 25zł? Skład składem, ale bez przesady ;))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję że Shinybox nie będzie robić pudełka typu "by Kasia Tusk" 0_o

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, dla mnie nic ciekawego w nim nie ma. Może w następnym? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.