PEELING SOLNY GREEN PHARMACY

poniedziałek, 19 sierpnia 2013


Peeling solny od Green Pharmacy z ekstraktem z liści drzewa herbacianego i zieloną glinką znalazłam w czerwcowym Shiny Boxie. Jestem zwolenniczką peelingów cukrowych więc z chęcią wypróbowałam inny rodzaj drobinek do pozbywania się martwego naskórka.


Opis producenta

Naturalne kryształki soli. Oczyszczanie, pielęgnacja, aromat, relaks dla ciała i zmysłów. Delikatne złuszczanie naskórka, poprawia mikrokrążenie. Gładka i miękka skóra. Ekstrakt z liści drzewa herbacianego działa przeciwzapalnie, ułatwia gojenie. Zielona glinka oczyszcza i wygładza. 


Skład

Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Ceteareth-20 Silica, Glyceryl Stearate, Parfum, Tocopheryl Acetate, Green Clay, Melaleuca Alternfolia (Tea Tree) Leaf Extract, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Geraniol, Cl19140, Cl42090

Produkt nie zawiera parabenów, silikonów, SLES, SLS. 


Moja opinia o produkcie

Już po otwarciu peelingu wiedziałam, że miłości z tego nie będzie, bo nie odpowiada mi jego herbaciano - glinkowy zapach. Ale nie zrażona tym faktem postanowiłam dać mu szansę. 

Peeling ma małe, liczne, bardzo ostre drobinki, które dobrze ścierają martwy naskórek. Konsystencja jest gęsta i zbita, więc aby wykonać porządny masaż potrzebujemy nałożyć na ciało sporą jego ilość. W związku z tym kosmetyk jest słabo wydajny i wystarczył mi na około 5 razy.

Peeling pozostawia na skórze wyczuwalną warstwę, która nie ma zbytnio właściwości nawilżających a tylko mnie irytuje. Pomijając już to, że zapach utrzymuje się jakiś czas na ciele.  


300ml/ok.16zł



Swoją funkcję spełnia. Może gdyby zapach bardziej mi się podobał to używanie tego kosmetyku byłoby dla mnie przyjemnością. Chociaż podejrzewam, że ze względu na kiepską wydajność i cenę nie skusiłabym się na niego nawet gdyby oczarował mój nos;) 

Podobne posty

31 komentarze

  1. Również preferuję wersje cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Solnych jest nie używałam, kupuje cukrowe :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Parafina na drugim miejscu do mnie nie przemawia :) Ostatnio staram się unikać kosmetyków z tym składnikiem-zapychaczem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi na szczęście na ciele parafina krzywdy nie robi;)

      Usuń
  4. Szkoda że ma parafinę, szukam takiego bez :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyglądałam się ostatnio peelingom Green Pharmacy w Rossie, ale jakoś mnie nie przekonały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to że go dostałam to też pewnie bym nie kupiła.

      Usuń
  6. Nie miałam tego peelingu, ale nie przepadam za kosmetykami Green Pharmacy więc pewnie go nie przetestuję...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie wyobrażam sobie życia bez domowego peelingu kawowego i będe mu wierna chyba do końca swoich dni.Miałam z dwa razy jakieś drogeryjne peelingi ale w porównaniu z moim domowym to wychodzą marnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zbyt leniwa żeby bawić się kawą;)

      Usuń
  8. Ja się z tym peelingiem bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś kosmetyki tej marki w ogóle mnie nie przyciągają. Wszystkie, które miałam do tej pory to były buble...

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wrażenie że za mocno majsterkujesz z jasnością jak i ogólnie z kolorem zdjęć

    chociaż sam peeling mnie ciekawi bo uwielbiam masła do ciała z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety ae ten peeling GP mnie nie oczarowal,a szkoda bo lubie GP

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go, raczej się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię solne peeling z Equilibrii :) Po ten na pewno nie sięgnę, bo ma parafinę...

    OdpowiedzUsuń
  14. oj, jak ja nie lubię solnych peelingów...zdecydowanie wolę cukrowe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. solnych jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś mnie do tych peelingów nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. na 5 razy taka pojemnosc ;oo matko to rzeczywiscie wydajnosc ma tragiczna.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że przynajmniej ma ostre drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Również mam ten peeling jeszcze z poprzedniego ShinyBoxa, ale póki co czeka na swoją kolej :) Uwielbiam peelingi i mam ich tyle, że nie potrafię do końca wykończyć jednego, a już kusi mnie drugi. Nic na temat tego peelingu jeszcze powiedzieć nie mogę, ciekawi mnie zapach, ale generalnie preferuję cukrowe peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam:P
      Ciekawa jestem Twoich wrażeń.

      Usuń
  20. Też bym chętnie przetestowała taki solny. Widzę, że ma fajną konsystencje:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ale nie jestem z niego zbytnio zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że parafina na drugim miejscu, bo staram się unikać produktów z nią w składzie.
    Ja ogólnie peelingów nie używam i mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mogłabym spróbować, opakowanie zachęca:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.