SPOTKANIE Z KOSMETYKAMI ORIFLAME

środa, 3 lipca 2013


Jakiś czas temu odezwała się do mnie Pani Danusia - konsultantka Oriflame z pytaniem czy nie chciałabym przetestować kilku kosmetyków. Jako konsultantka Avonu, Oriflame omijałam zawsze szerokim łukiem, jednak tym razem postanowiłam się skusić i coś wypróbować. Wybór padł na tusz do rzęs i oczywiście lakier do paznokci.



Opis producenta

Pogrubiający tusz do rzęs Volume Build ze specjalną formułą VoluFlex oraz unikalną szczoteczką pozwolą Ci na budowanie objętości rzęs w zależności od okazji. Formuła tuszu pozostaje tak samo elastyczna przy pierwszej jak i ostatniej aplikacji, dzięki czemu będziesz cieszyć się efektem spektakularnych rzęs bez grudek, sklejania czy rozmazywania.


Moja opinia o produkcie


Tusz wybrałam ze względu na dużą, tradycyjną spiralną szczoteczkę bo takie lubię, ale w tym wypadku się zawiodłam. 

Włosie w szczoteczce jest szeroko rozstawione i niedokładnie przeczesuje rzęsy wpływając na kiepską aplikację tuszu. Mam wrażenie, że do połowy włosków tusz nawet nie dociera więc o pogrubieniu nie ma mowy. Nawet przy dokładaniu kolejnych warstw. 

8ml/ ok. 37zł



Jak widać na zdjęciach na moich rzęsach ten tusz daje bardzo delikatny efekt, który zupełnie mnie nie zadowala. Nawet na co dzień lubię mocno podkreślone spojrzenie i długie, pogrubione rzęsy. 
Plusem jest to, że tusz nie rozmazuje się, nie kruszy i bezproblemowo się zmywa. 

Szkoda że u mnie się nie sprawdził, bo na KWC ma naprawdę bardzo dobre opinie. 
Posiadaczkom cienkich i prostych rzęs radzę dwa razy zastanowić się przed jego zakupem;)


Jak przystało na lakieromaniaczkę musiałam wypróbować lakier do paznokci. Wybrałam lawendę (24424) z serii Pure Colour. Odcień w katalogu podobnie jak na moich zdjęciach jest mniej brudny niż w rzeczywistości. W buteleczce ma delikatną srebrną poświatę, która znika na paznokciach. 

Na pazurkach widzicie dwie warstwy które dały niemalże pełne krycie. Lakier lekko smuży. Schnie szybko i trzyma się całkiem dobrze. Nie przebarwił płytki. 




Zastrzeżeń większych nie mam, ale brudna lawenda to nie jest kolor na teraz. Przeszkadzał mi też w aplikacji krótki pędzelek i niewygodna, duża nakrętka. Coś czuję, że więcej nie sięgnę po te lakiery..


A Wy lubicie lakiery z Oriflame? A tusz znacie? 


Jeśli miałybyście chęć zamówić kosmetyki Oriflame to odsyłam do Pani Danusi (klik tutaj).


Podobne posty

34 komentarze

  1. To prawda - tusz jest kiepski,zupełnie nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tusz rzeczywiście daje słaby efekt, prawie nie widać, że był użyty. Ja też na co dzień muszę mieć mocno podkreślone rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde tego tuszu praktycznie nie widać na rzęsach. Gdybym nie przeczytała notki, to nie pomyślałabym, że to są już pomalowane rzęsy. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tuszami Oriflame już dawno się poddałam. ;-) Nic nie zastąpi mojego ukochanego Lovely. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z żółtym Lovely też się ostatnio polubiłam.

      Usuń
    2. a tusz Wonder Lash z Oriflame próbowałaś? (silikonowa szczoteczka) Jest to moim zdaniem bardzo dobry tusz do rzęs z Oriflame :) na powyższych zdjęciach efekt tuszu Volume rzeczywiście nie jest zadowalający.

      Usuń
    3. Nie, ale słyszałam o nim bardzo dobre opinie:)

      Usuń
  5. również jestem bardziej po stronie avon i nigdy nie kręciły mnie kosmetyki oriflame aczkolwiek kolor ładny, no ale.. co nie będzie ładnie wyglądać na tak pięknych pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ten tusz, mam od jakiś 3 miesięcy i nadal codziennie używam, jeden z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio zwracam uwagę na nakrętki. Kiedyś tego nie robiłam i weszłam w posiadanie kilku fenomenalnych odcieni, który aplikacja przypomina koszmar. Z czasem doceniłam proste, niewielkie nakrętki, które dobrze leżą w dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zwracałam uwagi do czasu tego lakieru..

      Usuń
  8. Ja mam swój tusz Loveley i nie zamierzam go zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tusz faktycznie jest kiepski :(
    Ale za to kolor lakieru mnie urzekł ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, ten tusz nie najlepiej u Ciebie wygląda... U mnie się sprawdził na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor lakieru jest śliczny! :) ale tusz niekoniecznie ... polecam Ci tusz Oriflame Wonder lash

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narazie z oriflame podziękuję, ale może kiedyś się skuszę;)

      Usuń
  12. ten lakier właśnie mam, chyba go nawet pokazywałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kolorek lakieru bardzo ladny,szkoda że się kosmetyki z oriflame nie sprawdzily

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam tych produktów, kolorek lakieru mi sie podoba :D ja z Oriflame lubie taki żel z drobinkami z serii naturals z mietą i malinami :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Tusz faktycznie daje kiepski efekt, natomiast lakier jest śliczny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczoteczka mi się nie podoba, ale lakier bardzo ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie ten tusz się sprawdza i jestem zadowolona z efektu :)
    Lakierów nie lubię i więcej nie zamówię, zwłaszcza w tych opakowaniach, mam tylko limitkę miętkową Getaway i w nim jestem zakochana, taki wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładny kolor lakieru, ale tusz to masakra. Nic nie zdziałał na rzęsach.

    Ostatnio nie przepadam za kosmetykami katalogowymi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupuję ich zdecydowanie mniej. A nawet wcale:P

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.