OLEJ DO WŁOSÓW HESH - BRINGRAJ

czwartek, 26 kwietnia 2012


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją oleju do włosów Bringraj (Bhringaraj) firmy Hesh.

Opis producenta

Olejek został przygotowany w oparciu o zioło eclipta alba w połączeniu z innymi cennymi wyciągami z ziół na bazie olejku kokosowego. Polecany jest w przypadku wypadających włosów, łysienia i siwienia włosów. Działa odżywczo na skórę głowy, wzmacnia cebulki i przyśpiesza porost włosów. Zapobiega rozdwajaniu się końcówek i sprawia, że włosy są miękkie i podatne na układanie.

Skład


Cocos Nucifera (Coconut oil),
Eclipta Alba (Maka),
Emblic Myrobalan (Amla),
Herpestis Monniera (Brahmi),
Lawsonia Alba (Mehendi),
Mentha Piperta (Pudina Phool),
Psoralea Corylifolia (Bawchi),
Santalum Album (Chandan),
Bailospermum Montanum (Dantimool),
Callicarpa Macrophyllavah (Ghwala),
Vytex Nirgundi Trifolia (Ghodawaj),
Nordostachys Jatamasi (Jatamasi),
Tandrobium Macraei (Jivanti Patra),
Hedychium Spicatum (Kapoorkachli),
Cinnanmomum Camphora (Kapoor),
Trigonella Foenumgraecum (Methi),
Rosa Alba (Rose),
Evolyulus Echinoids (Shankhawali),
Adropgan Muricatus (Wala)

 Sposób użycia

Producent zaleca wykonanie 10-15 minutowego masażu głowy i nałożenie olejku na całą noc. Ja niestety nie jestem w stanie zasnąć z czymkolwiek na włosach, więc olejek nakładam zawsze przed myciem głowy na minimum 2 godziny. Zdarzało mi się śmigać z nim pół dnia, ale nie zawsze mam tyle czasu. 

Jak nakładam olejek?
Wylewam na dłoń trochę produktu, drugą ręką 'maczam' w nim palce, rozcieram i poprzez masaż wcieram go w skórę głowy. Kolejną porcję rozcieram w dłoniach (aby rozgrzać olejek) i delikatnie wcieram/wgniatam we włosy. Ilość olejku musicie dopasować do długości, grubości włosów.. włosy nie mogą nim obciekać, ale powinny wyglądać na przetłuszczone;) 

Konsystencja i zapach

Olejek jest na bazie kokosa, więc spodziewać się trzeba, że będzie wyglądał na co dzień tak jak na zdjęciu po lewej stronie. Ale wystarczy postawić go w ciepłym miejscu, na kaloryferze lub włożyć do garnka/ miski z ciepłą wodą (nie polecam trzymania go pod kranem, bo marnujemy wodę) na kilka chwil i przyjmie płynną postać;)


Jak widać olejek ma kolor zielony i wydaje mi się, że jest bardziej rzadki niż np. kokosowa Vatika, co oceniam pozytywnie, gdyż taka konsystencja zwiększa wydajność produktu. 
Jeżeli chodzi o zapach, to tak jak przy większości kosmetyków ajurwedyjskich jest on mocno ziołowy, aczkolwiek delikatniejszy niż przy Sesie. Naprawdę do wytrzymania:) 
Nie miałam problemu ze zmywaniem tego olejku, radzi sobie z nim zarówno Babydream jak i szampony naładowane sls'ami i silikonami. 

Działanie na moje włosy

Pierwszą rzeczą na jaką zwróciłam uwagę jest zwiększenie objętości włosów. Olejek sprawia, że są one bardziej puszyste, miękkie i nieobciążone, a przez co wydaje się, że jest ich więcej. Zauważyłam także, że włosy po nim bardziej się błyszczą.. dużo bardziej niż kiedyś, co mnie ogromnie cieszy:) 
Nie powoduje u mnie szybszego przetłuszczania się włosów. 
Jeżeli chodzi o wypadanie, wzmacnianie cebulek i przyśpieszenie porostu to też jestem zadowolona. Co prawda użytkowanie tego olejku przypadło na przesilenie wiosenne, w którym zawsze bardziej mi lecą włosy (a szczególnie jeśli zaniedbam dietę i nie spożywam odpowiedniej ilości witamin i mikroelementów), więc ciężko mi określić czy potrafi skutecznie jemu przeciwdziałać. 
Ale za to dzisiaj, przy okazji pisania tej recenzji uświadomiłam sobie, że bardzo podziałał na porost moich włosów. Moje odrosty mają 4cm, a od poprzedniego farbowania mijają 2 miesiące. Przyznaje, że nigdy tak szybko nie rosły:) Aż strach pomyśleć co by było gdybym zaczęła np. pić drożdże:D

Jest to najlepszy olejek z jakim do tej pory miałam do czynienia, ani sesa ani vatika nie dają mi takich widocznych efektów. Podoba mi się także jego wydajność. 
Cena za 200ml /39,00zł


Używałyście tego olejku? Jesteście z niego zadowolone?

Podobne posty

20 komentarze

  1. Przydałaby mi się kuracja...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam :)
    na razie mam olejek z pestek moreli, ze słodkich migdałów i rycynowy
    zamiennie je nakładam :)
    jeden niedawno wymieszałam ze suszonym skrzypem, czekam aż 'nasiąknie' :)))
    ale niedługo coś w tym stylu Bringraj kliknę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od pewnego czasu czaje się na olejki do włosów ale wybór jest tak duży że nie wiem na co się zdecydować...
    Ale po tej recenzji chętnie wypróbuję właśnie ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zacznij od tych, które sprawdzają się u większej ilości osób:) jest wtedy duża szansa, że podpasuje i Twoim włosom

      Usuń
  4. Nie mogę się przekonać do ziołowych olejków :( Przeraża mnie ten zapach...

    OdpowiedzUsuń
  5. tego jeszcze nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się skusić, skoro jest taki dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten olej i Sesa są aktualnie na szczycie mojej włosowej wishlisty.. Póki co zaczęłam testy Heenara..Zobaczymy jak się spisze..

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm.. Z tego co wyczytałam to na moje wypadające włosy i chęć odzyskania mojej ukochanej długości po rozjaśnianiu , był by idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie słyszałam ,ale warto spróbować !

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiego oleju jeszcze nie widziałam, troszkę drogi.
    Jakie tu teraz ładne łot:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie miałam okazji używać :(
    Jest troszkę ciężko dostępny , niestety :(
    +zostałaś otagowana ;)
    link do tagu -> http://uroda-kosmetyki-opinie.blogspot.com/2012/04/tag.html

    OdpowiedzUsuń
  12. czaję się na niego od dłuższego czasu, ale wciąż go nie ma na helfy.pl, bo wtedy odbieram osobiście, a jednak cena tego olejku jest dość wysoka... no zobaczymy, jak coś to dobrze wiedzieć, że jest inna hurtownia, która sprowadza ich produkty;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śmiesznie wygląda w stanie "stałym" - trochę jakby buteleczka obrastała od środka mchem :)

    Ja póki co używam tylko olejków z Alterry, ale od dawna zbieram się, żeby zamówić coś bardziej hmm... profesjonalnego ;)

    Zapraszam Cię do zabawy z tagiem :)
    http://charlottes-wonderland.blogspot.com/2012/04/tag-11-questions.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie przymierzam się do zakupu olejku z Alterry:)

      Usuń
  14. Nie używałam, ale jak dla mnie to cena taka trochę wysoka :( za kokosowy za taką samą poj. płaciłam 17 zł.

    OdpowiedzUsuń
  15. Siedzi w szafce i czeka na swój czas :). Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, wygląda jakbyś miała trochę lasu w butelce (kiedy zastyga).
    Coraz bardziej kusi mnie ten olej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)

Odpowiedzi na Wasze pytania zamieszczam u siebie na blogu.
Proszę o nie umieszczanie w komentarzach linków do blogów i rozdań - takie wpisy będą przeze mnie usuwane.